Z KRĘGU BIBLII… ROZWAŻANIE
Z NT:
Przez wiarę Mojżesz, gdy dorósł, odmówił nazywania się synem córki faraona;
11:25
Wybierając raczej cierpieć uciski z ludem Bożym, niż mieć doczesną rozkosz z grzechu.
11:26
Uważał zniewagi znoszone dla Chrystusa za większe bogactwo niż skarby Egiptu, bo wypatrywał zapłaty. (Hbr 11, 24-26, UBG)
ORAZ ZE ST:
Jest droga, która człowiekowi wydaje się słuszna, lecz końcem jej jest droga do śmierci. (Prz 14, 12, UBG)
Wszelka droga człowieka jest słuszna w jego oczach, ale PAN waży serca. (Prz 21, 2, UBG)
Komentarz:
PAN nasz Wszechmogący ostrzega nas, iż każda droga wydaje nam się słuszna, dobra, sprawiedliwa i właściwa, możemy doświadczać ogromnej przyjemności i satysfakcji z życia i mieć przed sobą życiowy cel, jednak zadajmy sobie pytanie, dokąd tak naprawdę prowadzą nas nasza wola i decyzje, jaki jest nasz finalny kres? Dokąd zmierzamy i jakie mamy perspektywy w tym życiu i na wieczność? Tutaj ludzie wierzący są łajani, upokarzani i znieważani, ale Biblia określa powyższe jako „większe bogactwo niż skarby Egiptu”, przysłowiowego Egiptu, czyli miejsca bezpieczeństwa, dobrobytu i dobrostanu.
Zapytam zatem: czy Twoja droga jest słuszna i właściwa?
