Nitka urodziła się w niedzielę o piątej rano, w miejskim szpitalu w Kehennie. Jej matka była nauczycielką języka węgierskiego i przedszkolanką, ojciec – matematykiem. Jej rodzice byli ekstremalnie inteligentni, nadzwyczaj zakompleksieni i nieszczęśliwi, a także wybitnie nieśmiali i okrutni. Zostali zadziwiająco podobnie wychowani przez swoje rodziny, ich rodzice byli pastorami w zborach braterskich, używali paska na gołą pupę i emocjonalnego odrzucenia oraz silnego zawstydzenia jako metod wychowawczych swojego potomstwa. Po dwóch stronach ich drzewa genealogicznego pojawiały się piękne kobiety o krzywych lub także, wyjątkowo, w lepszej wersji, prostych nogach. Dziadek Nitki po stronie ojca, aktywny pastor zboru braterskiego, został w czasach komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej więźniem religijnym państwa winogrodzkiego i – chociaż zwolniony wkrótce z więzienia – nabawił się białaczki i zmarł niedługo po swoim uwolnieniu. Ojciec Nitki miał wtedy piętnaście lat i doświadczył pod wpływem tego zdarzenia swojego osobistego nawrócenia. Wkrótce jednakże po poślubieniu swojej żony utracił to wielkie zbawienie. Mama Nitki miała za wuja działacza antykomunistycznego Armii Krajowej, bardzo przystojnego i odważnego, obdarzonego niezwykłym poczuciem humoru mężczyznę, który doświadczył tortur fizycznych podczas swojego pobytu w więzieniu politycznym i dotkliwie cierpiał, bohatersko nie zdradziwszy swoich towarzyszy broni. Ją jednak i jej bliźniaczego brata bliźniaka zabijał z dnia na dzień z publicznej platformy państwa winogrodzkiego, czyli poprzez swoje znajomości na szczycie tego państwa, nawet z ich prezydentem.
Nitka urodziła się jako młodsza o dziesięć minut siostra bliźniacza Wilhelma oraz młodsza o osiem i pięć lat – siostra Jana i Edwina. Nigdy nie była kochana przez swoje starsze rodzeństwo, tym bardziej nie zaznała szczerego, ciepłego uczucia od swoich rodziców, Edwarda i Gertrudy, za wyjątkiem kilku słonecznych lat jej wieku nastoletniego, kiedy to jej matka była jakby „uśpiona” przez PANA na skutek jakiegoś psychicznego odurzenia czy też natłoku obwiniających ją myśli. Nie potrafiłaby podać daty swojego nawrócenia (zapewne z powodu wielu wstrząsów, których doznała we wczesnym dzieciństwie), jednak była pewna, iż nie pamiętała siebie samej inaczej jak osobę wierzącą. Pamiętała także kilka świadomych nawróceń, zapewne prawdopodobnie zwyczajnie zwrotów w kierunku jej Mistrza i głębszej rededykacji Mu swojej wiary i swojego istnienia, przy czym jej mama była przekonana, iż Nitka została świadomie chrześcijanką w wieku lat sześciu, czego mama i Wilhelm byli świadkami (Nitka i Wilhelm modlili się wtedy z mamą na kolanach o ich zbawienie.) W jej domu co wieczór czytana była Biblia i odprawiane były modlitwy. Dziewczynka była bardzo szczęśliwa, kiedy tak się działo, gdyż wtedy mogła spokojnie słuchać o przygodach, słowach i charakterze PANA Jezusa Chrystusa.
Nitka urodziła się piękną i kruchą księżniczką z winogrodzkich baśni i klechd domowych, jednocześnie odważną i bezpośrednią Amerykanką oraz dostojną, pełną rezerwy Francuzką. Jej brat, Wilhelm, podobnie – był przebojowym Amerykaninem i dumnym oraz wrażliwym Francuzem, misiem do przytulania i zarazem księciem z tych najlepszych baśni braci Grimm. Nitka i jej brat urodzili się niepotrzebni, co od razu można było zauważyć w ich rodzinie. Stanowili wielki ciężar finansowy i ogromny balast emocjonalny dla swoich bardzo ubogich rodziców oraz dalszych krewnych, a w sercach ich rodziny od pierwszych chwil zagościły w relacji z nowonarodzonymi niemowlętami zimna nienawiść i obrzydzenie, jak do czegoś z ich wyboru obcego, zatem zasługującego na miano gorszego. Mama Nitki pewnego dnia, kiedy dziewczynka nie miała jeszcze roku życia, położyła jej pupę na poduszkę i przy braciach, od tyłu zgwałciła ją szydełkiem i potem palcem, i od tego momentu Nitka nie będzie pragnęła rosnąć ani samodzielnie myśleć i stanie się biseksualna, to jest kaleka dla miłości romantycznej.
