SYN BOŻY JAKO FINALNY ZNAK OD BOGA (25 STYCZNIA 2026)

SYN BOŻY JAKO FINALNY ZNAK OD BOGA

SYN BOŻY JAKO FINALNY ZNAK OD BOGA

„Bóg, który wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś do ojców przez proroków; w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez swego Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkiego, przez którego też stworzył światy; który, będąc blaskiem jego chwały i wyrazem jego istoty i podtrzymując wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z naszych grzechów przez samego siebie, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach.” (Hbr 1, 1-3)

Poprzez Pismo Święte oraz przez inne wyrazy Bożej mowy w historii człowieka oraz w osobistych przygodach z naszym Stwórcą, mamy przywilej poznawać i zbliżać się do Boga, rozróżniać Jego głos od podszeptów Szatana i ludzi tego świata oraz zgłębiać i doceniać, to jest prawidłowo szacować, Jego potęgę i bezmiar Jego mocy. W Starym Testamencie, kiedy Boży słudzy bywali bezpośrednio konfrontowani ze słowem od PANA, mogli prosić Go o dodatkowy znak, jak Gedeon, a nawet byli do tego nakłaniani, jak król Achaz.

W Księdze Sędziów jej autor wymalował przed naszymi oczami barwną scenę spotkania Gedeona z Aniołem PANA, przy czym czytamy tutaj takie słowa: „A on mu odpowiedział: Jeśli znalazłem łaskę w twoich oczach, daj mi znak, że to ty rozmawiasz ze mną.” (Sdz 6, 17) Dalej dowiadujemy się z tego rozdziału analizowanej księgi biblijnej, iż „Anioł PANA wyciągnął koniec laski, którą miał w ręce, i dotknął mięsa oraz przaśników, i wydobył się ogień ze skały i strawił mięso i przaśne chleby.” (Sdz 6, 21)

Król Judy, Achaz, miał wspaniałą okazję, by błagać Boga o znak Jego łaski i mocy, jednak odrzucił ten przywilej. Wtedy miłosierny, ale sprawiedliwy PAN Bóg jego ojca, Dawida, zapowiedział ostatni znak dla człowieka, jakim miał stać się Boży Syn, Baranek Boży, PAN nasz Jezus Chrystus: „Za czasów Achaza, syna Jotama, syna Uzjasza, króla Judy, wyruszył Resin, król Syrii, wraz z Pekachem, synem Remaliasza, królem Izraela, przeciw Jerozolimie, aby z nią walczyć, lecz nie mógł jej zdobyć.” (Iz 7, 1) I czytamy następnie: „Tak mówi Pan BÓG: Nie stanie się to i nie dojdzie do tego.” (Iz 7, 7), „Ponadto PAN powiedział do Achaza: Proś dla siebie o znak od PANA, twego Boga, czy to z głębin, czy wysoko w górze. Wtedy Achaz odpowiedział: Nie będę prosił PANA ani wystawiał go na próbę. A on powiedział: Posłuchaj teraz, domu Dawida! Czy mało wam naprzykrzać się ludziom, że naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego sam Pan da wam znak. Oto dziewica pocznie i urodzi syna, i nazwie go Emmanuel.  Będzie on jadł masło i miód, aż będzie umiał odrzucać zło, a wybierać dobro. Zanim bowiem to dziecko będzie umiało odrzucać zło i wybierać dobro, ziemia, którą się brzydzisz, zostanie opuszczona przez dwóch swoich królów.” (Iz 7, 10-16)

W Nowym Testamencie naród Izraela wykazał się dużą gorliwością w proszeniu  PANA Jezusa Mesjasza o znaki, jednak PAN nie był skłonny, by mu je dawać. Jego obecność pośród nich była zupełnie wystarczającym źródłem wiary i poznania, potrzebnymi do zbawienia i pobożnego życia, i PAN na jednym miejscu, w Ewangelii Łukasza wyraźnie zaznaczył swoją wolę w tej kwestii: „A gdy ludzie się gromadzili, zaczął mówić: Pokolenie to jest złe. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, oprócz znaku proroka Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie i Syn Człowieczy dla tego pokolenia.” (Łk 11, 29-30)

Zapewne pierwszymi osobami, mężczyzną i kobietą, którzy przeszli przez taką próbę wiary w Nowym Przymierzu, byli Zachariasz i Maria. PAN zapowiedział kapłanowi Zachariaszowi ponadnaturalne narodziny syna Jana z bezpłodnej i zaawansowanej wiekiem Elżbiety, a dziewicy Marii – narodzenie Mesjasza z jej dziewiczego ciała. „Po czym to poznam?” (to znaczy nie poznałem, nie znam, chcę się jeszcze upewnić) – zareagował na słowa anioła Zachariasz, natomiast: „Jak to się stanie (…)?” (tak wierzę, ale nie rozumiem, więc się boję) zapytała anioła Gabriela młodziutka Maria, narzeczona Józefa. Zapytanie kapłana Zachariasza, męża Elżbiety, krewnej Marii, było wyrazem braku dostatecznej wiary w moc Boga, potrzebną do wypełnienia się Jego słowa, było prośbą o dodatkowy znak. Z kolei pytanie dziewicy Marii stanowiło apel o zwiększenie jej wiary poprzez umożliwienie jej dokładniejszego zrozumienia działania Boga w jej własnym ciele, innymi słowy ogarnięcia tajemnicy Boga. Nie podważało jednak wiarygodności i potęgi Najwyższego.

Zachariasz poprosił o potwierdzenie przesłania anioła, Maria – zgodziła się z wyrokiem Boga, milcząco uznając Jego siłę; jej problem w rzeczywistości polegał na czym innym; wyrażał słabość pojmowania mechanizmu działania Wszechmogącego Majestatu lub stanowił niemą prośbę o potwierdzenie, iż dla niej PAN Bóg Izraela powtarza historię Sary, która otrzymała łaskę urodzenia syna, chociaż ustał u niej biologiczny mechanizm warunkujący tę zdolność. A zatem to Maria przeszła pozytywnie test wiary i zamiast nagany i kary (jak porażenie mowy u Zachariasza) została oceniona pozytywnie i nagrodzona szlachetnym tytułem „błogosławionej między kobietami.” (Łk 1, 28)

Ostatecznym zbawiennym znakiem dla ludzkości oraz finalną próbą wiary dla gatunku ludzkiego stał się nasz Zbawiciel, PAN Jezus Chrystus. PAN zapewne oczekiwał, że – cierpliwie i miłosiernie ucząc Izraela oznak Jego przemożnej i triumfalnej Obecności w jego życiu na ziemi – zwycięży i zwiększy jego wiarę do poziomu ich własnej ufności i osobistego triumfu. Te nauki i ten duchowy proces dotyczyły nie jedynie narodu żydowskiego, ale także niemal natychmiastowo dotknęły i chrześcijański Kościół, założony na fundamencie Jezusa oraz na skale, którą był Piotr („Ja ci też mówię, że ty jesteś Piotr, a na tej skale zbuduję mój kościół, a bramy piekła go nie przemogą.” Łk 16, 18)

 PAN nałożył na Ciebie i na mnie krzyż podobny do tego, który sam poniósł na wzgórze Golgoty, i na którym zmarł za nas, będąc doskonale świętym Bożym Barankiem. Potem zmartwychwstał i przez czterdzieści długich dni świadczył o cudzie swojego zmartwychwstania. On dzisiaj ponownie swoje brzemię nazywa lekkim, zatem nie kuś Go i nie wystawiaj na próbę, nie lekceważ mocy swojej wiary, którą w Nim złożyłeś, lecz – ponieważ żyjesz w Czasach Ostatecznych – idź w posłuszeństwie i w piętnie krzyża aż do swojego końca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *