ZAPROSZENIE DO TOMIKU – JESZCZE RAZ NADAJ KRZYŻOWI SENS
PAN nasz Jezus Chrystus w danym nam Piśmie Świętym ukazuje paradygmat chrześcijanina siewcy – żniwiarza, pracującego na polach PANA, to jest w świecie, w celu okazania posłuszeństwa Wielkiemu Posłannictwu Jezusa oraz dla uzyskania nagrody w wieczności za wierne i wytrwałe szerzenie Królestwa Bożego. „Czy wy nie mówicie: Jeszcze cztery miesiące, a nadejdzie żniwo? Otóż mówię wam: Podnieście oczy swoje i spójrzcie na pola, że już są dojrzałe do żniwa. Już żniwiarz odbiera zapłatę i zbiera plon na żywot wieczny, aby siewca i żniwiarz wspólnie się radowali.” (J 4, 35-36) PAN nasz wybrał nielicznych spośród nas, tu na ziemi, do zbawienia i otrzymania życia wiecznego z łaski poprzez wiarę w Jego świętą ofiarę na krzyżu Golgoty, całkowicie bez wkładu własnego w nasze odkupienie; przez wszystkie kolejne pokolenia wzywa wszystkie swoje dzieci do pracy misyjnej dzień w dzień. Nasz PAN oznajmił: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje.” (Łk 10, 2) Przykazanie ewangelizacji dotyczy każdego chrześcijanina bez wyjątku i jest otrzymywane jako nakaz od samego Jezusa Chrystusa, bez udziału „ciała i krwi”, to jest niezależnie od danego kościoła chrześcijańskiego. Naturalnie nasi pastorzy lub starsi naszych kościołów mogą specjalnie namaścić swoich członków i powołać ich z woli PANA na misjonarzy i ewangelistów, jednak obowiązek „wyznania ust”, to jest ogłaszania imienia „PAN Jezus Chrystus” w przestrzeni publicznej został nam jako ogółowi wierzących przekazany odgórnie od Mistrza w trakcie Jego ziemskiej działalności. Apostoł Paweł tłumaczył się Galacjanom następująco: „Lecz gdy upodobało się Bogu, który mnie odłączył w łonie mojej matki i powołał swoją łaską; aby objawić swego Syna we mnie, abym głosił go wśród pogan, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi; ani nie udając się do Jerozolimy, do tych, którzy przede mną byli apostołami, poszedłem do Arabii, po czym znowu wróciłem do Damaszku.” (Ga 1, 15-17) Apostoł Paweł wyraźnie osobiście odebrał i zrozumiał przesłanie Chrystusa do Jego pierwszych apostołów, kiedy nasz Mistrz na ziemi nakazał im: „A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.” (Mt 28, 18-20)
Od czasu Wielkiego Posłannictwa Jezusa Chrystusa każdy chrześcijanin i chrześcijanka są posyłani przez samego PANA, bez udziału lub zdania przełożonych i pastorów lub starszych kościołów, na PAŃSKIE pola w celu zarówno siania słów Jezusa jak i w celu zbierania żniwa, które jest jego ponadnaturalnym następstwem. PAN nasz nie obiecał nam, że będzie to proste i pospolite zadanie, raczej transparentnie ostrzegł nas i rzeczowo ocenił naszą misję słowami: „Idźcie! Oto posyłam was jak baranki między wilki.” (Łk 10, 3) Nasz PAN Jezus dodał także: „Miejcie się na baczności.” (Mt 10, 17) oraz: „I będziecie znienawidzeni przez wszystkich z powodu mego imienia. Kto jednak wytrwa do końca, będzie zbawiony.” (Mk 13, 13), a także: „A ewangelia musi być najpierw głoszona wszystkim narodom.” (Mk 13, 10)
Kiedy rozpatrujemy ziemskie historie Jezusa i Jego słowa do ludzi, opowieści Słowa i służby, napotykamy w Ewangelii przypadek opętanego demonicznie mocarza, który stał się herosem Słowa w swoim własnym sąsiedztwie: „Odszedł więc i zaczął w Dekapolu opowiadać, jak wielkie rzeczy Jezus mu uczynił. I wszyscy się dziwili.” (Mk 5, 20, UBG)
Wydawać by się mogło, że tym razem wygrały świnie. Tłumy z krainy Gadareńczyków zebrały się wokół Jezusa, by zbadać sprawę opętanego i ich utraconych stad i – pierwszy raz na ziemi – ktoś prosił Jezusa, prosił uniżenie i usilnie – by zechciał odejść i zostawić ich w spokoju. PAN nasz nie polemizuje ani nie nalega. Nie prosi, by mógł pozostać i podzielić się z nimi Dobrą Nowiną. Wieczność podaruje tym z nich, wybranym przez Niego poprzez uwolnionego, w którym był legion demonów.
Tak rozegrała się właśnie kosmiczna scena. Ktoś, jakiś człowiek, jest sprytniejszy od Jezusa. Prosząc, wymusza i bardzo szkodzi Królestwu Bożemu. Jezus aktywnie się temu sprzeciwia, nakazując uwolnionemu od demonów, by pozostał w tym regionie i świadczył o Wieczności, stając się jej tajnym agentem.
Jezus nie dał za wygraną. Początkowo jego słowa i decyzje mogły wydawać się uwolnionemu zbyt trudne, niepotrzebne. Zbawienie zależy od naszej dobrej woli, to nasza decyzja. Co ma zrobić uwolniony siłacz z tłumem ludzi bardziej przebiegłych od Boga podczas Jego niebezpiecznej misji na ziemi? Jak ma tu przetrwać i na czym w ogóle ma polegać jego zadanie? Dlaczego będzie musiał od tego dnia każdego poranka na nowo ogłaszać Boże Słowa ludziom znającym go od dziecka?
Kiedyś usłyszy, że stał się – z łaski i rozkazu Boga Wszechmocnego – tajnym agentem Wieczności i miał pracować tam, gdzie życie przerosło samego Mistrza i gdzie On nie mógł dalej sprawować swojej misji. To kosmiczny przywilej. To bardzo ważne wyzwanie. Tu rozegrała się kardynalnie istotna bitwa przeciwko Szatanowi, a zarazem i człowiekowi, który okazał się być zbyt dobrze przygotowany na przyjście Boga w ciele człowieka i sprzeciwił się Ewangelii tak skutecznie. Jezus ma tutaj jednak już swojego zaufanego człowieka, przed chwilą uwolnionego z opętania mocarza, który także poniesie za Nim swój krzyż.
Zostań w domu, nie wyjeżdżaj, nie uciekaj od swoich sąsiadów i przyjaciół, rodziny. Jeżeli masz duchowe mięśnie, powtarzaj swoje aktywności tutaj gdzie jesteś, na miejscu. Chodź w te same miejsca dzień w dzień i… głoś Ewangelię o Synu Człowieczym! Dzisiaj aktywnie sprzeciw się sprytowi agentów zła i jeszcze raz nadaj krzyżowi Jezusa sens.
„A ci, którzy to widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli go prosić, aby odszedł z ich granic. A gdy wsiadł do łodzi, prosił go ten, który był opętany, aby mógł przy nim zostać. Lecz Jezus mu nie pozwolił, ale powiedział: Idź do domu, do swoich, i opowiedz im, jak wielkie rzeczy Pan ci uczynił i jak się nad tobą zmiłował. Odszedł więc i zaczął w Dekapolu opowiadać, jak wielkie rzeczy Jezus mu uczynił. I wszyscy się dziwili.” (Mk 5, 16-20, UBG)
Jak bardzo piękne, ważne i obiecujące jest nasze chrześcijańskie posłanie i misja łaski, które poprzez przemożne działanie Ducha Świętego możemy codziennie, dzień w dzień, powtarzać, replikować i nim się cieszyć. „Siewca, żniwiarz i plon” stanowi artystyczne, poetyckie studium naszej ekspansywnej misji Królestwa Bożego z akcentem położonym na nieporównywalnej z niczym wartości życia wiecznego z Bogiem. Drogi Czytelniku, PAN nasz Jezus bardzo Cię kocha, Ty więc śpiesz się, by odwzajemnić Jego uczucie wezwaniem Jego świętego imienia codziennie nad każdym grzesznikiem. Z serca życzę Ci powodzenia!
Hanna Łucja Kowalczyk
