REJS DO GWIAZD
Andrzejowi Konradowi Kowalczykowi – mojemu bratu bliźniakowi
Patrz, patrz
te marzenia, co świeciły
naszej drodze do gwiazd
przeminęły, nasze życie tak krótkie
i nie będzie snów
zakochani w tym co dobre i piękne
odeszliśmy już
Ref. Lecz Panie Ty mi go dasz
tak, Panie, Ty mi go dasz
on nie mój, ale Twój, Panie wiem
lecz gdy chcesz możesz sprawić
że my razem tam będziemy u Twych stóp
że my razem tam będziemy u Twych stóp
Patrz, patrz
otwierają, wręcz podają
naszym dłoniom swój sens
klocki lego, dzikie karty
tani rejs do gwiazd
pokochali i zadbali
żebyś trwał wśród nas
Spójrz, spójrz
uschły kwiaty, znikły światła
nie oświeci nas myśl
nie zawiedzie do Księżyca
bo zawiodła do łez
pokochani powołani
odeszliśmy już
Walcz, jeszcze walcz
bo zabrakło jakiejś myśli
jakichś planów i map
nieznacznego gestu dłoni
tulącego ból
naprawieni, poskładani
wyruszymy w bój
Myśl, myśl
wiecznym szeptem jest opowieść
o miłości do twych rzęs
twoich czynów, opowiadań
wszystkich małych spraw
nie przybędziesz, a ja jestem
i zamierzam trwać
kwiecień 1997, 31 lipca 2024
