RAMIĘ MOJEGO PANA (7 MARCA 2026)

Ramię mojego Pana

Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.

Izaj. 53,12

 

Wyrósł na moich oczach

z małej komórki jajowej

w piękną winną Latorośl

kiedy był chłopcem

brałam go na piesze długie spacery

do Jerozolimy

choć matczyny instynkt mi tego

zabraniał

wówczas wolałam

by to miasto przestało

dla Niego istnieć

chciałam schować mapę Izraela

i narysować dla Niego inny kraj

dlaczego

musiał wiedzieć

już jako dziecko

jak umrze jako dorosły

nieść smak własnych ran

przez długie 33 lata

spijać koszmar walczącego oddechu

gasnącego tak szybko jak słońce

nad krwawym miastem

Je r o z o l i m ą?

czasem czułam

się jego katem

kłamcą

matką mówiącą mu o Bogu JAHWE

jak gdyby kochał Go

najbardziej na świecie

a przecież obiecał Mu

już w kolebce

zawiść biczowanie i krzyż?

ileż

można patrzeć na Jego

sińce

rozerwane ramię

najdroższe ciało na świecie

najwspanialsze oczy

widzące niebo przez chmury

ręce naznaczone

już na ziemi –

umęczone

przez Boską sprawiedliwą dłoń?

On sam poniósł nasze

i moje winy

wstawił się za nas u Ojca

chociaż do przestępców

Go zaliczono

i jak owca cicho

na własną poszedł

śmierć

wówczas wyłam

jak wilczyca

a własny długi grzech spływał mi

z rzęs

jak zawsze litania z moich ust –

za Niego

a jednak miałam Syna –

Duch Święty mi Go dał –

najpiękniejszą orchideę

i pamięć o naszej

Błogosławionej Rodzinie

jak niekończący się zachód słońca

przez wszystkie wieki

przez całą ludzkość

majestatycznym krokiem

będzie szła…

7 maja 2012

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *