Na początku było słowo
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było słowo.
Jana 1,1
Na początku było słowo
było na ziemi i na niebie
w pustkowiu i w chaosie
w zieleni i błękicie
o zmierzchu i o świcie
było przestrzenią i czasem
dystansem i bliskością
wszechmocą i pewnością
któż może powiedzieć
czy w świecie
ze słowa złożonego
w słownych pierwiosnkach
w słownych żyrafach
w słoniach z trąbami ze słowa
władały spółgłoski
czy samogłoski
sylaby czy pełne wyrazy
same równoważniki
czy same zdania
bez żadnej większej urazy?
Czy „a” stworzyło kropki
a „b” trójkąty i rąbki
„c” pracowało nad żołądkami
a „d” mocowało się z nerkami?
A może „e” budowało doliny
„f” prostowało wodne trzciny
„g” malowało słońce na żółto
„h” rozciągnęło niebieskie płótno?
„i” dmuchało ciepłymi wiatrami
„j” stawiało grządki z warzywami
„k” sadzało w ziemi ziemniaki
a „l” umazało niebo w ptaki?
sylaby stworzyły równiny
zdania – chłopców i dziewczyny
pytajniki wypiętrzyły pagórki
wykrzykniki rozpostarły leśne sznurki?
nie wiem
jedno wam tylko powiem:
na początku było słowo –
było alfą i omegą
było początkiem wszelkiego zarania
i końcem wszystkich zmierzchów
i choć wypowiecie każde znane słowo
to słowo będzie na nowo!
5 maja 2007
