NA DUŻEJ SCENIE METAFIZYKI
Na pewno powróci poranek
na pewno nadejdą żniwa
na pewno przywitają nas wiosną żurawie
o długich jak natchnienie szyjach
o skrzydłach niosących braterstwo
i kipiący, drogocenny niepokój
na pewno przyjdzie do mnie poezja
jak ten poranek – świetlista
jak te żniwa – obfita
jak te żurawie – wierna
jak powroty giętka i rozkochana
gotowa na wszystko
na powitanie
na bój
na szloch
na nagrody i straty
na bratnie pojedynki z mistrzami słowa
na mieszkanie na poddaszu
z wiecznie narzekającą na niedosyt
m n ą
spragnioną i stęsknioną poetką
kukiełką i marionetką
w palcach Wielkiego Aktora
więc gram w Teatrze Boskiej Poezji
na dużej scenie Metafizyki
rolę poetki – autsiderki
przypisaną mi w dniu narodzenia
do odtworzenia
wykonania
przekonania
bez uników i bez paniki
tylko
moimi
rękami
4 października 2024
