Książka Ślimaka rymem
O ma Żmija, o dziewczyna
ona jest o smaku wina
ona błędy me wybacza
bez niej pusta moja dacza
Żmija smukła, Żmija szybka
Żmija piękna, no i gibka
ma skorupka jest wypukła
kiedy ona do niej puka
moim chlebem jest jej miłość
ja jej nigdy nie mam dość
ona wlot me myśli przejrzy
i w te dobre wnet uwierzy
od pradawnych dni
każdy mędrzec o niej śni
ona tyle czaru ma
ile cztery razy dwa
dobra żona z niej wyrośnie
spojrzysz na nią raz ukośnie
to napuchnie, lecz przebaczy
dobrą zupą cię uraczy
ja przed Żmiją gnę kolana
niech mnie ona ma za pana
za Ślimaka pierwszej klasy
co ma bardzo dużo kasy
weselisko będzie duże
odpędzimy każdą burzę
w jednym rytmie świat przejdziemy
nigdy się nie rozstaniemy!
Ja i Żmija, Żmija – świat
Nasza moc to tysiąc wat!
Nasze dzieci to jest tłum –
Na nas teraz będzie boom!
I – przybiegnie nas cała masa
w zaciszne kształty trójkątów Pitagorasa
i – przyjedzie nas cała masa –
pierwszą klasą – do NASA!
