Ego w wieży
Biegnie Żmija
do Tatusia:
„Strasznie ego
mi się rozdęło
i namawia mnie do złego!
Ślimak wyznał swe
uczucia
pełną parą się porusza
aż mu ślinka cieknie
z brody
gdy zaprasza mnie
na lody!”
„Moja Żmijo, dla ochłody” –
ripostuje Tatuś Żmii
„zamknę Ciebie do piwnicy
zanim Ślimak do trzech policzy
będziesz jakby uwięziona
jak do pudła posadzona
potem wsadzę Cię do wieży –
żaden Ślimak nie uwierzy
że zagrozić może ego
gdy nie można czynić złego!
To pokory Cię nauczy
gdy usłyszysz: wszystko huczy
wszystko krzyczy: „Żmija siedzi”
biegną Węże, biegną dzieci
by zobaczyć wielką karę
wielką Miłość, wielką Wiarę
jakiej Ciebie nauczyłem
gdy Ci pychę wyleczyłem”
Żmija głowę opuściła
sens tej mowy zobaczyła
na kurację się zgodziła:
wielkie ego utraciła!
