Dotyk morza w Kościele Chrystusa Króla
Dotykasz mnie
po raz pierwszy
morze
zapach mężczyzny
wciska się w me nozdrza
perłowe
w delikatne faliste kształty
białe od twojej piany
Fontanny zachwytu
wytryskują z ciebie
mieszając się z moim blaskiem
gdy bierzesz sobie pannę
w swe pewne głębokie ręce
i pieścisz muzyką muszlową
i piaskiem
Jestem kunsztownym
wytworem małży
rzeką pełną marzeń
krągłą kosztownością
klaczą morską
biegającą za swoim konikiem
krok w krok
wraz ze świtem
wyruszamy by kształtować
świnoujski dzień
Tu, w Kościele
Chrystusa Króla
stajemy raz jeszcze
ty – morski Chrystian
i ja – perłowa Hanna
zaczarowani i zaklęci
wplecieni w karty starej legendy
z miłością świeżą
jak łzy królów
przekonani
jak kroczyć
i
którędy
14 czerwca 2009
