BYŁAM NA ZAWSZE RADOSNA (11 MARCA 2026)

Byłam na zawsze radosna

(…) Stało się to w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego (…) I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

Dzieje Ap. 4,10,12

Byłam na zawsze radosna

cieszyłam się Synem jak rosą

kiedy po raz któryś szeptałeś do mnie

dla mnie jednej przeznaczone tajemnice

iż obdarzyłeś mnie łaską wśród narodów

iż będę na zawsze znana

jak dwa orzechy spadające ludziom

do gardeł

chciałam zrozumieć Twoje słowa

nie mogąc – ufałam w Twoją DOBROĆ

kiedy mówiłeś że ześlesz mnie i Józefowi

KRZYŻ

czy na nim zwisnę ja czy on czy Syn

będę na zawsze radosna:

dotykiem Boga precyzyjnym

drżeniem Jego rąk

kiedy wkładał mi w dłonie BIBLIĘ

i uczył chodzić jak niewidomą

starannie jak najbardziej wychowaną OWIECZKĘ

jak wypieszczoną córkę proroka

jak deszcz spadający ludziom

do gardeł

byłam na zawsze radosna

z dźwięku Synowskich słów, akustycznych fal

mknących w prostej linii do ludzkich moich uszu

na które klękałam w afirmacji

BOSKIEGO PRZENACZENIA

z krajobrazów uderzającej miłości

kiedy On wlewał w tłumy siłę i majestat Boga

zawsze będąc sprawiedliwy

jak cztery okruszyny chleba wpadające ludziom

do gardeł

byłam na zawsze radosna

pulsująca przemożnym pragnieniem

by nic nie uronić z Jego kazań

każde Słowo powtórzyć

zaprowadzić na Góry i Wzgórza Cudów

gdzie będzie mógł rozweselać ludzi

swoją Boską jedyną w historii OBECNOŚCIĄ

podążając śladami Jego czynów

nie ustawałam żałować Jego śmierci

ja – gliniana skorupka

pęknięte naczynie

posklejane starannie z Jego woli

istniejące jeszcze tylko by Go wielbić

cicho nieznacznie pokornie

nieść na cały szmaciany glob arkana Jego planów

każdego dnia torować Mu drogę

do wygłodzonych ludzkich

serc i gardeł

19 stycznia 2020

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *