SŁOWA KAZNODZIEI (13 LUTEGO 2026)

Nie pozwól, by twoje usta przywiodły do grzechu twoje ciało i nie mów przed aniołem, że to był błąd. Dlaczego Bóg miałby się gniewać na twoje słowa i obrócić wniwecz dzieło twoich rąk? Koh 5, 6

Temu, kto jest, już nadano imię i wiadomo, że jest człowiekiem i że nie może się on spierać z mocniejszym od siebie. Koh 6, 10

DODATKOWE SŁOWO NA DZISIAJ (13 LUTEGO 2026)

DODATKOWE SŁOWO NA DZISIAJ

W tym dniu Pan, BÓG zastępów, wzywał do płaczu i do żałoby, do ostrzyżenia się i do przepasania się worem.

22:13

A oto radość i wesele, zabijanie wołów i owiec, spożywanie mięsa i picie wina: Jedzmy, pijmy, bo jutro umrzemy.

22:14

Ale PAN zastępów objawił mi to, mówiąc do mych uszu: Na pewno ta nieprawość nie będzie wam przebaczona aż do śmierci, mówi Pan, BÓG zastępów.

Iz 22, 12-14 (UBG)

WOJOWNICZKA JEZUSA (CZ. VIII) (13 LUTEGO 2026)

Nic nie usprawiedliwi ewentualnego odstępstwa Nitki od wiary w Jezusa, każde zsyłane na nią smaganie jest uzasadnione i sprawiedliwe, ma także swój wieczny, pełen glorii wymiar, jeżeli mu się podda z wdzięcznością i dobrowolnie. „I zatrąbił szósty anioł; i usłyszałem z czterech rogów złotego ołtarza stojącego przed Bogiem jakiś głos, mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Uwolnij czterech aniołów, którzy są spętani nad wielką rzeką Eufratem. I zostali uwolnieni czterej aniołowie, którzy byli przygotowani na godzinę i na dzień, i na miesiąc, i na rok, aby wytracić trzecią część ludzi.” (Ap 9, 13-15) Nitka, i pozostali wybrani chrześcijanie wraz z nią, mają być na obraz tych czterech apokaliptycznych aniołów, przetrzymywanych w lochach od wieków po punkt finalny w ziemskiej historii człowieka i zbierających w sobie grona ich zapalczywego gniewu oraz chęć sprawiedliwego odwetu i zemsty, ale nareszcie cudownie uwolnionych przez PANA, przygotowywani dla celów Wieczności. By w trakcie ich ziemskiej pielgrzymki oraz już po ich śmierci i po przydzieleniu im miejsca w wiecznym Niebie, stali się żołnierzami lub nawet wywiadowcami PANA, aktywni i ochotni dla sprawy PAŃSKIEGO Wszechświata. Tak myśli i domniemuje Nitka: „Jestem przygotowywana i testowana, i pouczana na być może daleką drogę mojego istnienia na Ziemi i muszę oto być chętna, by w konsekwencji mojego osobistego zła i często nieprawidłowych i niesłusznych, konstytutywnie w danym momencie liczących się wyborów i błędnie obranych ścieżek mojej woli i postępowania, stać się tu i kiedyś – TAM – obusiecznym mieczem w rękach PANA.

Teraz należy zaplanować zakupy oraz pomyśleć o posiłku na każdy kolejny dzień, a zwłaszcza na ten bieżący. W tym celu kobieta każdego dnia schodzi w dół swojego wzgórza do korpadyjskiej Metagramii i zaopatruje się w jednym z dwóch tamtejszych sklepów w niezbędne dla jej funkcjonowania prowianty. Wyrusza rano, a  potem rozpala ognisko i piecze ziemniaki oraz przyrządza w rondelku zupę z leśnych ziół z dodatkiem soli i przypraw. Smakuje to wyśmienicie i dodaje wspaniałego kolorytu całej tej rozkosznej egzystencji, a może i Boskim przeznaczeniu ją do nowego, udanego życia. Nitka jest pewna, że przetrwa tak nawet zimę, że uprzednio znajdzie kochającego ją mężczyznę, którego i ona pokocha, i że razem przezimują, spłodzą dzieci i dadzą początek nowemu światu, nowej generacji ludzi.

Jej szczęście zostaje pewnego dnia zakłócone, kiedy któregoś spokojnego dnia drzwi jej domku zostają zaatakowane. Ktoś krzyczy po korpadyjsku i próbuje wejść do chatki. Nitka ani słowem się nie odzywa ani nie zdradza, na ten moment zamiera. Zaraz po odejściu „intruzów” zrywa się i przenosi cały swój dobytek na przeciwległą stronę wzgórza. Udaje się jej to bez zatrzymania ją przez leśną straż. Mimo strachu czuje się całkiem dobrze, nawet serce jej nie kłuje. W bok od głównej leśnej drogi biegnie wąska ścieżka, prowadząca na małą, wygrzaną polankę. Tu Nitka rozbija obozowisko. Jest gorąco i wygodnie, i wygląda na to, że jest tutaj całkiem samotna i bezpieczna.

W jednej z jej żarliwie z ognia PANA w niej studiowanych lektur, „Poza dobrem i złem” Fryderyka Nietzschego, chrześcijanka – Nitka odkrywa prawdy, z którymi nie może się zgodzić. Znajduje zatem kłamstwa, które – według niej – nie mogą dłużej liczyć się w świecie. Czy PAN liczy na nią, iż ona – światu w twarz –  zaprzeczy tym duchowym, psychicznym i intelektualnym, diabelskim igraszkom, brawurowo podjętej próbie wyłączenia człowieka z kosmicznej gry, a potem autodestrukcji dumy Boga – czyli tegoż człowieka? Czy jej na równi chyba z Nietzschem brawurowa przygoda i męstwo, odwaga, poprowadzą ją do celu i czy  może być nim danie przez nią Kościołowi i narodowi nowego poznania woli Boga, wyrażonej w Biblii i w stworzonym świecie, a nawet we Wszechświecie? To istotnie ona, ta mała, nieznacząca Nitka, zabawka ludzi, rozbity dzbanek, niewolnica, a nawet dziecko, zaledwie krzemowa myszka w łapach gigantów z Doliny Krzemowej i być może innych dolin Ziemi ma stać się Bożym lejkiem, poprzez który wleje On w ludzi swoją moc?

Z MOICH AFORYZMÓW… (13 LUTEGO 2026)

Historia ludzkości jest historią Miłości, która jak dobra matka nigdy nie przestała kochać swoich dzieci.

Miłość jest lepsza niż wiedza, zgoda – niż skarby ziemi.

 Każdy z nas rodzi się z potencjałem dobra i zła, rodzi się z Boga i pragnie się urodzić. Gdyby chrzest święty usuwał grzech pierworodny, wtedy nigdy potem byśmy już nie zgrzeszyli, gdyż zniknęłoby źródło zła.

Boże, musisz być kimś większym niż jednym z nas, skoro wciąż do Ciebie wracamy, zabłąkani w tęsknoty.

GALERIA PIĘKNA (13 LUTEGO 2026)

Galeria piękna

I miejsce w Międzynarodowym Konkursie Poetyckim, Białaczów

(k. Łodzi) 2008

Mona Lizą jestem?

Przychodzisz i wpatrujesz się

w moje usta

mówisz:

niewyraźne są

nieokreślone

wielobarwne

Tęczą jestem?

Nadzieją sztuki?

Zmiennym obrazem?

Piękność zmienną jest, mówię

i zamieniam się

w posąg Ewy

archetyp matki głaszcze teraz

twe rozpalone palce

Za kilka kroków

stanę się Heleną z Troi,

smukłym białym łabędziem

zostań przy mnie –

jeśli wywołam wojnę

będzie to wojna o ciebie

mój kołczan

pełen strzał Erosa

namierzy tylko ciebie

Zofią Loren jestem?

Sprytną Kleopatrą?

Boską Afrodytą?

Spacerujesz po mnie

miękkimi palcami

jak po złotej plaży Cypru

skąd się wyłoniłam

zajeżdżasz po mnie

rydwanem gołębim

gołębie serce masz?

Krzyczysz:

ty jesteś wdzięk, uśmiech

i igraszki

Szepcesz, strzałą

ugodzony:

jesteś………….

grecką mitologią

galerią piękna

sztuką miłości                            

………………..  2008

SŁOWO NA DZISIAJ (13 LUTEGO 2026)

Potem Mojżesz odpowiedział: Lecz oni mi nie uwierzą i nie usłuchają mego głosu, bo powiedzą: PAN ci się nie ukazał.

4:2

PAN zapytał go: Co masz w swojej ręce? Odpowiedział: Laskę.

4:3

I rozkazał: Rzuć ją na ziemię. Rzucił ją więc na ziemię i zamieniła się w węża; i Mojżesz przed nim uciekał.

4:4

Następnie PAN powiedział do Mojżesza: Wyciągnij rękę i chwyć go za ogon. Wyciągnął więc rękę i chwycił go, i ten zamienił się w laskę w jego ręce.

4:5

Uczyń tak, aby uwierzyli, że ukazał ci się PAN, Bóg ich ojców, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba.

4:6

PAN powiedział mu jeszcze: Włóż teraz rękę w zanadrze. Włożył więc rękę w zanadrze, a gdy ją wyjął, była pokryta trądem jak śniegiem.

4:7

I powiedział: Włóż ponownie rękę w zanadrze. I włożył znowu rękę w zanadrze, a gdy ją wyjął, stała się znowu jak reszta jego ciała.

4:8

Jeśli więc ci nie uwierzą i nie usłuchają głosu pierwszego znaku, to uwierzą głosowi drugiego znaku.

Wj 4, 1-8 (UBG)

WOJOWNICZKA JEZUSA (CZ. VII) (12 LUTEGO 2026)

Tak oto Nitkę dotyka głupota i ciemnota, głębokie zwątpienie. Jest bliska porzucenia swojej wiary, zgodnie ze słowami wielkiego chrześcijanina i wzoru ludzi wierzących, apostoła Pawła, z ostatniego rozdziału Dziejów Apostolskich: „Albowiem otępiało serce tego ludu, uszy ich dotknęła głuchota, oczy swe przymrużyli, żeby oczami nie widzieli i uszami nie słyszeli, i sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, a ja żebym ich nie uleczył.” (Dz 28, 27)

Dalej, w liście do Rzymian, apostoł Paweł w Duchu Świętym wypowiada się w kwestii cierpienia za wiarę. Zachęca do pokonywania i odrzucenia wstydu, do nieodzownej, wymaganej nieustępliwości ludzi zbawionych, jako że cierpienie takie ma wiekuistą wartość i za takie należy je uważać: „Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka, bo usprawiedliwienie Boże w niej bywa objawione, z wiary w wiarę, jak napisano: A sprawiedliwy z wiary żyć będzie.” (Rz 1, 16-17) Oraz: „Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi. I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki, czworonożne zwierzęta i płazy; dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą, ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.” (Rz 1, 18-25)

Nitka zna obecność PANA i swój pobyt w lesie uważa za Bożą łaskę, nie zapomina też ani nie wątpi o jego istnieniu, jest jednak wystygnięta i chłodna. PAN Nitki nakłania ją do kultu w gronie świętych, choć ona ledwie tylko go obecnie słyszy, mówi do niej słowami wielkiego apostoła Pawła, naszego brata i wodza w naszej świętej wierze: „Staczaj dobry bój wiary, uchwyć się żywota wiecznego, do którego też zostałeś powołany i złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków. Nakazuję ci przed obliczem Boga, który wszystko ożywia, przed obliczem Chrystusa Jezusa, który przed Poncjuszem Piłatem złożył dobre wyznanie, abyś zachował przykazanie bez skazy i bez nagany aż do przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa.” (I Tm 6, 12-14)

Z MOICH AFORYZMÓW…. (12 LUTEGO 2026)

Łaska to niebieski postój przed Łukiem Triumfalnym doczesności.

Nachylić się nad studnią łaski to znaczy zwichnąć kręgosłup Pychy, zauroczyć się własną nieznacznością w obliczu twarzy prawdziwej Pokory.

Miłość do Chrystusa jest jak miód święta, jak mleko pełna, kipiąca.

Śmierć Twoja, Panie, jest marmurowym mostem nadziei, łączącym ziemię z krajem życia, bo wiedzie zawsze drogą zmartwychwstania do niewyczerpanej studni, gdzie radość, pokój, miłość i uprzejmość są niewysychającym błogosławieństwem dla tych, którzy odważyli się je czerpać.

HALL OF FAME (12 LUTEGO 2026)

Hall of Fame          

Oded:

jesteś dla mnie zastrzykiem

wiatru

jądro ziemi wypluło

wulkan

na skrzydłach ognia

wzleciałam do Miasta

bohaterów:

wiem Wiedeń wielki

wiedzę wielbi

a ja wielkości pragnę

jak ty

więc dążę do Miasta

wielkich

chcę być tam z tobą

Oded

chcę być twoim piórem

twoim oddechem

twoją aortą

chcę być na tyle

pokorna

bym mogła wygiąć się

pod oddechem białego

gołębia

w łuk aorty

który triumfalnie

poprowadzi cię ścieżką

żywych

do Galerii Sław

16 sierpnia 2008

SŁOWO NA DZISIAJ (12 LUTEGO 2026)

Z tronu wychodziły błyskawice, gromy i głosy, a przed tronem paliło się siedem ognistych pochodni, które są siedmioma Duchami Boga.

4:6

Przed tronem było też morze szklane podobne do kryształu. A pośrodku tronu i wokoło tronu były cztery stworzenia pełne oczu z przodu i z tyłu.

4:7

Pierwsze stworzenie podobne było do lwa, drugie stworzenie podobne do cielca, trzecie stworzenie miało twarz jakby ludzką, a czwarte stworzenie podobne było do lecącego orła.

4:8

Każde zaś z tych czterech stworzeń miało po sześć skrzydeł dokoła, a wewnątrz były pełne oczu. I bez odpoczynku, dniem i nocą mówią: Święty, święty, święty, Pan Bóg Wszechmogący, ten, który był i który jest, i który ma przyjść.

4:9

A gdy stworzenia oddawały chwałę i cześć, i dziękczynienie zasiadającemu na tronie, żyjącemu na wieki wieków;

4:10

Upadło dwudziestu czterech starszych przed zasiadającym na tronie i oddało pokłon żyjącemu na wieki wieków, i rzucało swoje korony przed tronem, mówiąc:

4:11

Godzien jesteś, Panie, wziąć chwałę i cześć, i moc, ponieważ ty stworzyłeś wszystko i z twojej woli trwa i zostało stworzone.

Ap 4, 5 -11 (UBG)