OPOWIEŚĆ O CHŁOPCU I O MAŁYM ZIARENKU PSZENICZNYM (6 KWIETNIA 2026)

Opowieść o Chłopcu i o Małym Ziarenku Pszenicznym

           

Zaprawdę powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje. Kto miłuje życie swoje, utraci je, a kto nienawidzi  życia swego na tym świecie, zachowa je ku żywotowi wiecznemu.

Jan 12,24,25

Mały chłopiec

przechowywał w swoim sercu

pewne małe marzenie

tak małe

jak ziarenko pszeniczne

które podarowała mu

pewnego dnia jego matka

powiedziała przy tym:

„To ziarenko jest tak małe

jak jeden wiersz

z Księgi Życia

i tak potężne

jak jedno słowo

z ust Pana Jezusa

bowiem słowa jego

mają moc

by powołać ze śmierci do

życia

powierzam Ci je

synku

daję Ci je dzisiaj –

mój najcenniejszy skarb

noś je i kochaj je

pozwól, by obdarzyło

Cię życiem wiecznym

a kiedy posiądziesz już

to życie, idź

i podaruj je swemu bliźniemu

tak, jak ja to

uczyniłam”

od tego dnia

mały chłopiec

zaczął hodować

w swoim sercu

marzenie

by swoje ziarenko

podarować innym

i by w ten sposób

obdarzyć ich życiem

które trwa na wieki

pokochał bowiem  

swoje małe ziarenko

tak bardzo

że doszedł

do wniosku

że jest ono

zbyt cenne, by ofiarować

je jednej tylko osobie

podzielił się

tym pragnieniem

ze swoją matką

„Jak pragniesz nakarmić

wielu ludzi

jednym małym ziarenkiem

pszenicy, synku?” –

spytała matka

„Nie wiem, mamo” –

odpowiedział mały chłopiec

„czy myślisz, że Pan Jezus

mi w tym dopomoże?”

„Z pewnością

ale najpierw zagrzeb

swoje ziarenko głęboko w ziemi

musi ono obumrzeć

aby potem wydało obfity plon”

„Ależ, mamo

ja tak bardzo kocham

moje małe ziarenko

jak mogę pozwolić

by umarło?” –

zasmucił się mały chłopiec

„Jeżeli pozwolisz mu

przejść przez śmierć

rozmnoży się i wyda z siebie

tysiące innych żyć

w przeciwnym razie

pozostanie tylko pojedynczym

ziarenkiem”

mały chłopiec

uwierzył słowom

swojej matki

i z bólem w sercu

zagrzebał swoje

jedyne ziarenko

głęboko w ziemi

następnie podlał je

i czekał cierpliwie

na jego zmartwychwstanie

modlił się przy tym

tymi słowami:

„Panie Jezu,

spraw, proszę

by moje ziarenko

ożyło tysiącem

innych żyć

i by śmierć

nie miała więcej

nad nim władzy

proszę, żeby

moim ziarenkiem

nakarmiły się

tysiące głodnych ludzi”

czynność tę

mały chłopiec

powtarzał trzy razy

dziennie


aż pewnego dnia

kiedy przyszedł na miejsce

gdzie było pochowane jego

ziarenko

zobaczył piękną

małą roślinkę

aż krzyknął

za szczęścia:

 „Moje ziarenko żyje

mamo, ono żyje!”

każdego kolejnego dnia

roślinka stawała

się większa

i owocowała kolejnymi

ziarenkami pszenicy

potem Pan Jezus

który patrzył na to

z nieba

odpowiedział na modlitwy

małego chłopca

i zesłał dobry wiatr

który rozsiał

ziarenka pszeniczne

na cztery strony świata

ziarenka te

trafiły do domów

tysięcy ludzi

którzy rozpoznali w nich

słowa życia

słowa te trafiły prosto

do ich serc

i odmieniły ich

na zawsze

dlatego następnie

wychodzili oni

przed swoje domy

i zagrzebywali swoje

własne ziarenka

głęboko w ziemię

w ten sposób

jedno małe ziarenko

małego chłopca

rozmnożyło się

tysiąckrotnie

darowując wiele żyć

głodnym ludziom

na całym

świecie

mały chłopiec

uśmiecha się dziś z nieba

gdy o tym myśli

a jego serce przepełnia

wielkie

szczęście

6 września 2007

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *