Studnia życia
I otworzył Bóg oczy jej i ujrzała studnię z wodą, a poszedłszy, napełniła bukłak wodą i dała chłopcu pić.
Gen. 21,19
Krzyż
Twój, Panie
otwiera moje oczy
na niezgłębioną studnię
życia
widoczną tylko dla
nielicznych
na nieprzebyte zwoje
prawdy
dostępne tylko dla
najprostszych
krew
Twoja, Panie
obmywa brud zobojętnienia
na nieustanny krzyk
istnienia
słyszalny nawet zza podwójnych komór
serca
na wielkie niepojęte życie
co się wylęga z mocy
Nieba
i – dotknięte prądem wód miłości
idąc, puka głośno
do nienasyconych
wrót
wieczności
śmierć
Twoja, Panie
jest marmurowym mostem
nadziei
łączącym ziemię z krajem życia
bo wiedzie zawsze drogą
zmartwychwstania
do niewyczerpanej studni
gdzie radość, pokój
dobroć i uprzejmość
są niewysychającym
błogosławieństwem
dla tych
którzy odważyli się je
czerpać
pragnę zawsze stać
u Twojej studni
pragnę klęczeć
pochylona
zamyślona
odnowiona
pijąca z kielicha
Twojego nieustannego
błogosławieństwa
a potem
sama przemieniona
chcę prowadzić innych
tych, co chodzą jeszcze z łuskami
na oczach
do wrót tej studni
niech tłumy ludzi otaczają
Twoją studnię, Panie
na wieki
29 sierpnia 2007
