CHRYSTUS I EWA W OGRODZIE GETSEMANE (4 KWIETNIA 2026)

CHRYSTUS I EWA W OGRODZIE GETSEMANE

Dlaczego uczyniłem cię, Ewa

dlaczego marzyłem o tobie

pewnej mglistej, kosmicznej godziny

o delikatnych, precyzyjnych kształtach

jak pianka mleka na gorącej kawie

cudownej jak mgławice refleksyjne, jak Irys

tam, w tych marzeniach

podałaś mi swoją dłoń

pełną kwazarów z ziemskich bazarów

ciężką od materii w formie kokieterii

delikatną jak struktury twoich myśli

ich ogony, ciała, dendryty

ich ładunki zawsze dodatnie i miłe

dlaczego stałaś przede mną naga

bezwstydna i ciekawa moich oczu

kiedy uczyłem cię mówić i chodzić

jak ostrożny, może zbyt dobry ojciec

oszalały z radości z twych postępów

kiedy cieszyłaś mnie i byłaś dla mnie całym światem

w którego łupinie cię trzymałem?

Tam, w Ogrodzie Eden

byłem dla ciebie jeden –

byłem zbyt wielką czy zbyt małą zagadką

zbyt wielkim czy zbyt małym pragnieniem

zbyt długim czy zbyt krótkim imieniem

skoro tak długo nie mogłaś go wymówić

i skoro już po chwili – w fascynacji złem

dzierżyłaś w aksamitnej dłoni zakazany owoc

konsultując go z własnym podniebieniem?

Tu, w Ogrodzie Getsemane

jeszcze raz przyrzekam ci odrobić moje zadanie

tak ciężkie jak para twoich zbuntowanych oczu

tak wielkie jak Mgławica Oriona

kiedy grzechem twoim przytłoczony

będę uginał się pod ciężarem własnego krzyża

i będę się bać

i tu – dla twoich synów i córek

odpowiem na twoje pytania

których ponoć nie zdążyłaś mi zadać

oni odtąd

będą także szukać, drążyć i się bać

stąd

zawsze im podpowiadaj

wolne od frazesów

dziś dobrze już przez ciebie wyuczone

najświętsze imię JEZUS

4 kwietnia 2026

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *