PRZYSZEDŁ NA ZIEMIĘ (9 MARCA 2026)

Przyszedł na Ziemię        

I słyszałem, jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią i w morzu, i wszystko, co w nich jest, mówiło: Temu, który siedzi na tronie i Barankowi, błogosławieństwo, i cześć i chwała, i moc na wieki wieków.

Obj. Jana 5,13

Widziałam

jak przyszedł na ziemię

był taki mały

powtarzał: „Jestem Bogiem”

„Jestem Bożym Synem”

„Jestem” „Jestem” „Jestem”

spijałam cicho niepokój Józefa

kiedy nie wiedział czy czuć się ojcem

skoro własny jego syn temu zaprzeczał

jak pogodzić Go z ziemią –

myślałam

kiedy zdawał się ją

od początku odrzucać

a może to ona

odrzuciła Jego?

miał tylko dwoje małych ramion

a już chciał nimi

obejmować wszystkich

cały niepoważny świat –

z wykrzywioną twarzą

całą kwadratową kulę ziemską

głupio skaczącą po przegubie Nieba

szepcącą docinki pod adresem Wieczności

wprawdzie powitała Go długa ręka Gwiazdy

wprawdzie anioł długo stał

nad Betlejemem

z wiklinowym koszykiem zachwytu

i z naręczem po raz pierwszy

tańczących winogron

jednak ja głęboko milczałam

zapatrzona w gramatykę

wszystkich przyszłych czasów:

czasu mówienia do małych ludzi

(kiedy zawsze pamięta się, że jest się ich Bogiem)

czasu dziecięcych zabaw

(z Bożym teatrem na co dzień)

czasu uczenia się życia

(kiedy samemu łaskawie się je dało)

czasu zarobku na chleb

(obiecany przez Boga sprawiedliwie)

czasu przyjaźni z człowiekiem

czasu sądu przez człowieka

potem

kiedy słońce coraz niżej

niepoprawnie zachodziło

ponad naszym domem

a On powtarzał że jest, i że będzie

wieczny

widziałam równie niepoprawny

własny żal

że nawet Bóg – człowiek nie zdołał przytulić

bardziej Ziemi

do policzków Nieba

ale że – zawsze za czymś zadyszana –

wymykała Mu się spomiędzy palców

jak za bardzo zapatrzone w siebie

mandarynki

na pierwsze ubogie

BOŻE NARODZENIE

12 czerwca 2012

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *