BŁOGOSŁAWIONAŚ TY MIĘDZY NIEWIASTAMI
Dla wszystkich kobiet modlących się o syna
mojemu Bogu i Zbawicielowi –
Jezusowi Chrystusowi
a także pamięci mojego brata bliźniaka –
Andrzeja Konrada Kowalczyka;
jak również mojemu dziadkowi,
Władysławowi Gigoniowi:
Jeżeli na końcu swojej drogi widzisz Krzyż
wiesz, że żyłeś właściwie…
Matko
chcę być dla Ciebie studnią
Radości
dzisiaj – w DNIU NARODZENIA
kiedy sam nadałem
Ci jedyne imię – Radość –
cieszę się Twoim długim spojrzeniem –
Twoje oczy – kałuże Nieba
są dla mnie pogodną alejką
wśród aksamitnej wersji Ogrodu Getsemane
wyściełanym miękko
gestami Twojego
pocieszenia
tylko dzięki Twojej
Radości
mamo
mogłem pokonać
krzyż
Patrząc na Jezusa, twórcę i dokończyciela wiary, który z powodu przygotowanej mu radości wycierpiał krzyż, nie zważając na hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga.
Hbr 12, 2
Kilka słów od Autorki…
Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń, komu cześć, cześć. Rz 13, 7
Tomik poezji „Błogosławionaś Ty między niewiastami” jest skromną próbą opisania Pasji Jezusa z perspektywy jego ziemskiej matki. „Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego” to cytat z Ewangelii, a dalsze słowa wypływają już z mojej wyobraźni poetyckiej oraz z wyobraźni kobiety i mają dotknąć serca tych wszystkich kobiet, które modlą się o synów. Synów, którzy mogliby zmienić świat dla Chrystusa Pana. Praktycznie każda matka drży o szczęście swojego ukochanego syna, podobnie jak Maria drżała o szczęście Jezusa. Jej cierpienie było jednak nieporównywalnie większe od bólu innych kobiet, jak również większa była jej odpowiedzialność: ona urodziła i wychowała samego Boga, Mesjasza Żydów.
Tom poezji o Marii ma na celu oddanie czci największej z kobiet, a przynajmniej tej najbardziej szczęśliwej w kategorii szczęścia biblijnego oraz bohaterce narodowej ludu izraelskiego. Tak jak oddajemy hołd zmarłym żołnierzom, którzy poświęcili swoje życie dla wolności Ojczyzny, tak i zarówno hołd, jak i cześć należy się Marii, która była posłuszna Bogu od momentu objawienia danego przez anioła Gabriela, jak i aż do samej śmierci Jezusa. Urodzona jako grzeszny człowiek, podobnie jak każda z nas, dźwigała na swoich ramionach wielki ciężar świętości Pana Jezusa Chrystusa, Jego marzeń o śmierci i Zmartwychwstaniu, o cierpieniu, które oszukało nadziemskie moce i zwierzchności, i otworzyło Mu drogę do zwycięstwa nad szatanem i jego Królestwem na krzyżu Golgoty. Biblia zamknęła swoje proroctwo na księdze Objawienia św. Jana, jednakże Pan powiedział, iż może narodzić się człowiek większy nawet od proroka Jana Chrzciciela; analogicznie możliwe jest, że narodzi się kiedyś kobieta większa od samej Marii.
Tymczasem tym zbiorem wierszy chcę poprosić Czytelnika o refleksję na temat roli Marii w Kościele nowotestamentowym oraz wypowiedzieć się w kwestii możliwości określania jej jako Błogosławioną kobietę i tym samym pragnę wezwać – do jej naśladowania.
