UKOJONA
Płaczę, mój Panie
aż zobaczę
jak wewnątrz mnie
małe dziecko Jezus
urasta w dorosłego mężczyznę
jak jeszcze niezupełnie świadome
swojej boskości
wzrasta do wymiarów pełni
i tu na Ziemi – gdzie Jego los
dojrzeje i się wypełni
Ono staje się w pełni doskonałym Bogiem
Skarżę się, mój Panie
na mój los – niepełny i niepewny
o chwiejnych krokach
i jeszcze bardziej ulotnych słowach
gdzie wagę położyłam bardziej
na własnych, choć przemijających troskach
niż na Tobie – przedwiecznym Słowie
spolegliwym i pewnym
Stoję i płaczę
aż Cię zobaczę
a wtedy moja skarga
umilknie na moich wargach
ukojona Twoim spojrzeniem
w dotyku Twoim będę się przeglądać
i „wszystko złe” i „nic dobrego”
rozpłyną się w strumieniu
Twojej bezbrzeżnej radości
Wtedy zobaczę
Jak ponagla mnie znowu do biegu
ZIELONE ŚWIATŁO WIECZNOŚCI
19 grudnia 2024, 8 stycznia 2025
