KAŻDY TWÓJ DZIEŃ BĘDZIE PRÓBĄ WIARY. ZASADA „JEDNEGO DNIA.” (30 STYCZNIA 2026)

KAŻDY TWÓJ DZIEŃ BĘDZIE PRÓBĄ WIARY (A WIARA JEST WYRAŻANA WALKĄ, KTÓRA MOŻE ZWYCIĘŻAĆ)

PAN Bóg, jak pokazuje Biblia, wywalczył nam obietnicę jednego zaopatrzonego dnia życia. Wprowadził regułę „jednego dnia walki”, przy czym  każdego takiego poszczególnego dnia nasza wiara może odnieść zwycięstwo nad światem. PAN Jezus nie obiecał nam spokoju, wręcz przeciwnie – dał nam pokój zwycięstwa w nieustannej walce, pośród codziennej próby wiary i życia. To jest tragizm życia, tu jest bohaterstwo ludzi wiary, tu jest esencja naszego świata, w którym żyjemy i się poruszamy. Takiej lekcji uczył Bóg młody naród izraelski, a wcześniej patriarchów (w tym ojca naszej wiary, Abrahama), taką naukę wpajał nam w Nowym Testamencie sam PAN Jezus w Ewangeliach, a później autorzy pozostałych ksiąg Nowego Przymierza, w tym twórca listu do Hebrajczyków oraz apostoł Piotr.

Kiedy nasz PAN  formował matrycę chrześcijańskiej społeczności, paradygmat chrześcijańskiego Kościoła, to jest kiedy w ekstremalnych warunkach kształtował naród izraelski, wtedy PAN wprowadził dla swoich ludzi zasadę „jednego dnia.” Ta Boża zasada polegała i polega na zaufaniu Bogu w kwestii codziennych potrzeb, pogodzenia się z trudnym faktem, iż PAN zapewnia nam zaopatrzenie na bieżąco, że będziemy od Niego zależni dzień po dniu, literalnie nie mogąc martwić się o przyszłość. „Wtedy PAN powiedział do Mojżesza: Oto spuszczę wam jak deszcz chleb z nieba. Lud będzie wychodził i każdego dnia będzie zbierał według potrzeby dziennej, abym mógł go wystawić na próbę, czy będzie postępował zgodnie z moim prawem, czy nie.”  (Wj 16, 4)

Modlitwa o chleb „dzisiaj” akcentuje duchową prawdę, iż Boża opatrzność funkcjonuje w rytmie dobowym; że Bóg troszczy się o potrzeby swoich dzieci na bieżący czas. Jest to zilustrowane w Modlitwie Pańskiej, kiedy PAN nasz Jezus powiedział: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.” (Mt 6, 11) Powracając na chwilę do Księgi Wyjścia, zwracamy uwagę na takie słowa: „Oto co PAN rozkazał: Niech każdy zbiera z niego tyle, ile trzeba do jedzenia, omer na osobę, według liczby osób. Niech każdy zbiera dla tych, którzy są w jego namiocie.”  (Wj 16, 16) Nasz PAN udziela nam codziennej łaski i siły do życia i walki; wprowadził też zasadę troski o byt bliskich nam osób lub też osób słabszych blisko nas lub o których wiemy, iż nas potrzebują, tj. w istocie, jak podaje powyżej cytowany fragment Pisma –  „którzy są w naszym namiocie.”

W Kazaniu na Górze nasz PAN Jezus sformułował analogię między człowiekiem a lilią, którą przyodziewa oraz między człowiekiem a ptakiem, którego karmi; zatem tym bardziej zatroszczy się o nasze każde nowe „dzisiaj.” (Mt 6, 25-34) Wzór i kod manny wskazuje na obietnicę tylko codziennego podstawowego, ale wystarczającego zaopatrzenia Izraela, a więc i Kościoła w rzeczy potrzebne tylko „do życia i pobożności.” (kod Nowego Przymierza wprowadzony przez apostoła Piotra w jego drugim liście, 2 P 1, 3-7) Do  życia w pobożności potrzebujemy Biblię i okulary do czytania, komory do modlitwy, braci i siostry do społeczności, ludzi wokół nas do bycia świadkami Chrystusa, codziennych okazji do aktywnego czynienia dobra, codziennej sposobności do bycia ofensywnym i defensywnym w duchowej walce o ekspansję Królestwa Bożego/Niebieskiego. Przypomnijmy sobie teraz ponownie, iż Bóg gniewa się i karze brak zaufania i brak postawy walki; On zaopatruje nas wszak we wszystko, w co może nas zaopatrzyć i jeżeli mimo naszej wiary nie daje nam więcej, to prawdopodobnie znaczy, że nie jest w stanie. „Czterdzieści lat bowiem synowie Izraela chodzili po pustyni, aż wymarł cały naród wojowników, którzy wyszli z Egiptu, gdyż nie słuchali głosu PANA. Przysiągł im PAN, że nie pozwoli im zobaczyć ziemi, którą PAN pod przysięgą obiecał ich ojcom, że nam ją da, ziemię opływającą mlekiem i miodem. Ich synów, których wzbudził na ich miejsce, Jozue obrzezał.” (Joz 5, 6-7)

Wyciągamy z powyższego wniosek, iż Bóg uczy nas zaufania względem siebie; uczy nas także, że jest wierny i nie opuści nas w codziennych, podstawowych potrzebach. „Nie troszczcie się więc i nie mówcie: Co będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: Czym się będziemy przyodziewać? Bo tego wszystkiego poganie szukają; albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia.” (Mt 6, 31-34)

W liście do Hebrajczyków czwartym rozdziale PAN nasz Bóg klarownie ostrzega nas, iż jeżeli nie dowiemy się, nie uwierzymy i nie zastosujemy zasady „jednego dnia”, nie wejdziemy do Królestwa Niebieskiego, podobnie jak całe pokolenie Izraelczyków nie weszło do ziemi odpocznienia, Kanaanu. „Albowiem do odpocznienia wchodzimy my, którzy uwierzyliśmy, zgodnie z tym, jak powiedział: Jak przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do mego odpocznienia, chociaż dzieła jego od założenia świata były dokonane. O siódmym dniu bowiem powiedział gdzieś tak: I odpoczął Bóg dnia siódmego od wszystkich dzieł swoich. A na tym miejscu znowu: Nie wejdą do odpocznienia mego. Skoro więc jest tak, że niektórzy do niego wejdą, a ci, którym najpierw była zwiastowana dobra nowina, z powodu nieposłuszeństwa nie weszli, Przeto znowu wyznacza pewien dzień, „dzisiaj”, mówiąc przez Dawida po tak długim czasie, jak to przedtem zostało powiedziane: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych. Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich był do odpocznienia, nie mówiłby Bóg później o innym dniu. A tak pozostaje jeszcze odpocznienie dla ludu Bożego.” (Hbr 4, 3-9)

Na koniec tego rozważania przyjmijmy Boże błogosławieństwo zaopatrzenia wiernego Boga, ale także i dalszą przestrogę i pobudkę do codziennej walki o więcej. Więcej łaski, więcej wzrostu, więcej społeczności, więcej radości, więcej Bożej sławy, więcej Królestwa. „Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę, Przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość. I właśnie dlatego dołóżcie wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą, cnotę poznaniem, Poznanie powściągliwością, powściągliwość wytrwaniem, wytrwanie pobożnością, Pobożność braterstwem, braterstwo miłością.”  (2 P 1, 3-7)

CZY CHRZEŚCIJANIN POWINIEN MODLIĆ SIĘ ZA ANTYCHRYSTA? (NIECH BĘDZIE PRZEKLĘTA JEGO KREW.) (29 STYCZNIA 2026)

CZY CHRZEŚCIJANIN POWINIEN MODLIĆ SIĘ ZA ANTYCHRYSTA?

„Rzekł więc do niego Piłat: Ze mną nie chcesz rozmawiać? Czy nie wiesz, że mam władzę wypuścić cię i mam władzę ukrzyżować cię? Odpowiedział Jezus: Nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby ci to nie było dane z góry; dlatego większy grzech ma ten, który mnie tobie wydał.” (J 19, 10-11)

Władza mordercy PANA Jezusa Chrystusa, Poncjusza Piłata, w początkach I w.n.e., została mu dana przez samego Pana Boga w celu wykonania Jego postanowień oraz spełnienia się Jego starotestamentowych proroctw. Pismo Święte wyraźnie stwierdza, iż wszelka władza na Ziemi jest dana przez Stwórcę, choć ewidentnie nie zawsze spełnia ona dobro, wręcz odwrotnie: znacznie częściej postępuje wbrew Bożym przykazaniom i zakazom. Przy tym jednak wszystkim władcy Ziemi wypełniają wolę Pana Boga oraz Jego zapowiedzi, które dał ludzkości. Podobnie sytuacja będzie się kształtowała za czasów ostatniego władcy ziemskiego, Antychrysta. Doprowadzi on Ziemię i Niebo do ostatecznego zniszczenia i destrukcji, jednak i to pozostawać będzie w sferze planów i zamierzeń  Boga. W ten sposób wypełni się całe Pismo i dopełni się czas istnienia Ziemi i człowieka, który ją zaludnia, i który nad nią panuje. Pan Jezus  wspominał w Ewangeliach o tym, że dążył On zawsze do realizacji planów swojego Ojca i stąd postępował w pewien ściśle określony i zamierzony sposób, niezrozumiany przez wielu i nieprzewidywalny: „Dopóki byłem z nimi na świecie, zachowywałem w imieniu twoim tych, których mi dałeś, i strzegłem, i żaden z nich nie zginął, prócz syna zatracenia, by się wypełniło Pismo.” (J 17, 12) „Potem Jezus, wiedząc, że się już wszystko wykonało, aby się wypełniło Pismo, powiedział: Pragnę.” (J 19, 28)

Panowanie Antychrysta przyniesie ze sobą bardzo wielkie zło i nieszczęście dla rasy homo sapiens, będzie się wiązało z powolną lub nawet miejscami bardzo szybką zagładą całej planety oraz z ustaniem praw nią rządzących. Okres rządów Antychrysta jest opisany w Objawieniu Świętego Jana w następujących słowach: „I widziałem wychodzące z morza zwierzę, które miało dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach jego dziesięć diademów, a na głowach jego bluźniercze imiona. A zwierzę, które widziałem, było podobne do pantery, a nogi jego jak u niedźwiedzia, a paszcza jego jak paszcza lwa. I przekazał mu smok siłę swoją i tron swój, i wielką moc. A jedna z głów jego była śmiertelnie raniona, lecz śmiertelna rana jego była wygojona. I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem. I oddali pokłon smokowi za to, że dał zwierzęciu moc, a także zwierzęciu oddali pokłon, mówiąc: Któż jest podobny do zwierzęcia i któż może z nim walczyć? I dano mu paszczę mówiącą rzeczy wyniosłe i bluźniercze, dano mu też moc działania przez czterdzieści i dwa miesiące. I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, bluźnić przeciwko imieniu jego i przybytkowi jego, przeciwko tym, którzy mieszkają w niebie. I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich; dano mu też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami. I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię nie jest od założenia świata zapisane w księdze żywota Baranka, który został zabity. Jeśli kto ma uszy niechaj słucha. Jeśli kto jest przeznaczony do niewoli, do niewoli pójdzie; jeśli kto zabija mieczem, musi sam zginąć od miecza. Tu się okaże wytrwanie i wiara świętych.” (Ap 13, 1-10) Oraz: „I zwodzi mieszkańców ziemi przez cuda, jakie dano mu czynić na oczach zwierzęcia, namawiając mieszkańców ziemi, by postawili posąg zwierzęciu, które ma ranę od miecza, a jednak zostało przy życiu. I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici. On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia.” (Ap 13, 14-17)

Istnieje tylko jedna, jedyna zasada na całą Biblię, odnosząca się do panujących naszym światem  – mianowicie, iż wszelka władza jest ustanawiana przez PANA Boga, Stworzyciela nieba i ziemi oraz, że za tą władzę należy się nieustannie modlić, by wypełniła ona zamysły Boże. Wynika z tego, że Antychryst będzie także człowiekiem (będąc jednocześnie, jak wnioskujemy, synem Szatana), o którego mamy zabiegać w naszych modlitwach i dokładać starań, by wypełnił on (a także wybrani aniołowie, dwaj świadkowie oraz pozostali chrześcijanie nadchodzącej doby) proroctwa staro – i nowo – testamentowe, w szczególnie dużej objętości zawarte w ostatniej księdze Pisma, Apokalipsie.

W liście do Rzymian trzynastym rozdziale znajdujemy precyzyjne nauczanie natchnionego przez Ducha Świętego apostoła Pawła, reasumujące trudną relację na linii chrześcijanin – władza świecka. „Każda dusza niech będzie poddana władzom zwierzchnim. Nie ma bowiem władzy innej, jak tylko od Boga, a te władze, które są, zostały ustanowione przez Boga. Tak więc kto się sprzeciwia władzy, sprzeciwia się postanowieniu Boga. Ci zaś, którzy się sprzeciwiają, sami na siebie ściągają potępienie. Przełożeni bowiem nie są postrachem dla uczynków dobrych, ale złych. A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę. Jest bowiem sługą Boga dla twojego dobra. Ale jeśli czynisz zło, bój się, bo nie na próżno nosi miecz, gdyż jest sługą Boga, mszczącym się w gniewie nad tym, który czyni zło. Dlatego trzeba być poddanym nie tylko z powodu gniewu, ale i ze względu na sumienie. Z tego też powodu płacicie podatki. Ci bowiem, którzy tego właśnie ustawicznie pilnują, są sługami Boga. Oddawajcie więc każdemu to, co mu się należy: komu podatek, temu podatek, komu cło, temu cło, komu bojaźń, temu bojaźń, komu cześć, temu cześć.” (Rz 13, 1-7)

Podejście chrześcijanina do władzy świeckiej, jak wnioskujemy – także do władzy Antychrysta, powinno być zbudowane na fundamencie szacunku i posłuszeństwa, wypływającymi z przyznania, iż rządzący otrzymali swoją supremację od Boga, a ich nadrzędnym dążeniem na świecie jest utrzymanie w nim porządku społecznego. Dodajemy przy tym istotną w tym miejscu uwagę, a mianowicie, że naczelnym obiektem naszego posłuszeństwa i czci jest nasz PAN Bóg, On jest odbiorcą, podmiotem także naszego uwielbienia i czci Boskiej, i nikogo innego poza Nim nie wolno nam uwielbiać i wywyższać ponad cześć, która przystoi człowiekowi. Chrześcijanin jest poprzez Słowo Boże wezwany do uczciwego obywatelstwa, płacenia podatków i modlitwy za rząd, przy czym jest uprawniony przez Boga do stawiania oporu takiej władzy, która pozostaje w opozycji do Bożych kanonów dla świata. Chrześcijanie są w pierwszej kolejności synami Królestwa Bożego, są zatem wolni od absolutnego poddaństwa i podporządkowania ludzkim strukturom władzy.

Modlitwa za Antychrysta wydaje się więc sprawą tak oczywistą i kardynalnie istotną dla chrześcijan żyjących u progu powtórnego przyjścia na ziemię naszego PANA Jezusa Chrystusa, wielkiego pasterza owiec, jak intercesja za chrześcijan dni Wielkiego Ucisku, za dwóch świadków i ich niezwykle trudną misję oraz za całą nadchodząca epokę aż do skończenia świata, to jest do punktu unicestwienia przez naszego Boga planety Ziemi.

W ten sposób zostanie zamknięte wszelkie Boskie objawienie i rozpocznie się nowy etap istnienia homo sapiens, w nieskończonej wieczności.

Jako chrześcijanie jesteśmy dzisiaj uprawomocnieni do błogosławienia władzy, dzieła i krwi PANA Jezusa Chrystusa oraz do przeklinania władzy, dzieła i krwi Antychrysta. Możemy modlić się przykładowymi słowami:

Niech będzie błogosławiona krew Chrystusa, niech będzie błogosławiona Jego krew.

Niech będzie przeklęta krew Antychrysta, niech będzie przeklęta jego krew.

Niech będzie błogosławiona krew Chrystusa, niech będzie błogosławiona Jego krew.

Drodzy przyjaciele, czuwajmy i módlmy się, czas bowiem jest bliski. Zbliża się wypełnienie wszystkich biblijnych proroctw. Zatem, czuwajmy!

PIĘĆ PALCÓW DOBRA (29 STYCZNIA 2026)

PIĘĆ PALCÓW DOBRA

dobro

jest rozkwitłą łzą przebaczenia

spływającą po policzkach pokuty

sensem, dla którego wzrastają kaczeńce

a lato podskakuje na dwóch zdrowych nogach

kalekie czy zdrowe

jest dobro furtką do zamku ze spiżu i radości

jest oczekiwaniem na niewinne niebo

z żywą figurą zmartwychwstałego Chrystusa

dobro

kiwa na mnie wyciągniętą ręką

z pięcioma palcami zbawiennej doktryny

kusi pewnością zaspokojenia

pragnienia wielkości i mocy

kroczy odważnie jak Napoleon na wojnę

jak dumna pewność bliskości ukochanego

jest kalendarzem dziesięciu najlepszych miesięcy

trafnych jak dziesięć Boskich przykazań

dobro

nie umiera nigdy

istnieje pomnożone przez sto

w każdym swoim dziecku

niezdolnym do mordu i krzywdy

16 stycznia 2022

SŁOWO NA DZISIAJ (29 STYCZNIA 2026)

SŁOWO NA DZISIAJ (29 STYCZNIA 2026)

A do anioła kościoła w Smyrnie napisz: To mówi pierwszy i ostatni, który był umarły, a ożył:

2:9

Znam twoje uczynki, ucisk i ubóstwo – lecz jesteś bogaty – i bluźnierstwo tych, którzy mówią, że są Żydami, a nimi nie są, ale są synagogą szatana.

2:10

Nic się nie bój tego, co masz cierpieć. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli doświadczeni, i będziecie znosić ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę życia.

2:11

Kto ma uszy, niech słucha, co Duch mówi do kościołów: Ten, kto zwycięży, nie dozna szkody od drugiej śmierci.

Ap 2, 8-11

RADOŚĆ Z PANA JEST MOJĄ SIŁĄ (28 STYCZNIA 2026)

RADOŚĆ Z PANA JEST MOJĄ SIŁĄ

„Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie! Wykrzykujcie Bogu głosem radosnym, gdyż PAN, Najwyższy jest groźny, jest wielkim Królem całej ziemi! Poddaje ludy pod moc naszą, a narody pod stopy nasze.” (Ps 47, 2-4)

Radość z PANA oraz radość ofiarowywana PANU są wielką tajemnicą szczęśliwego życia każdego chrześcijanina. Czytamy, że PAN nasz jest „groźny” i wręcz wymaga uwielbienia i „radosnych okrzyków”, one przynoszą Mu chwałę i sławę, i to nauczanie jest w Biblii bardzo czytelnie zarysowane. I istotnie – szczęśliwi poddani są chlubą każdego władcy. Dziękczynienie jest równoznaczne z czcią okazywaną PANU Bogu, zadowolony Król ziemi okazuje nam wówczas łaskę i z przyjemnością toczy za nas nasze wojny, czytamy przecież: „Wybawię cię, a ty mnie uwielbisz.”

PAN Bóg, Król Izraela, wielokrotnie podkreślał swojemu wybranemu narodowi, iż życzy sobie i oczekuje radosnego obchodzenia pewnych ustanowionych przez siebie dla nich świąt, organizowanych z różnych okazji. Miał to być czas autentycznej ekscytacji oraz zadowolenia, odpoczynku i głębokich przemyśleń, prowadzących w rezultacie do odnowienia szczerej relacji z PANEM Bogiem. „Wstępuje Bóg wśród radosnych okrzyków, PAN przy odgłosie trąb, grajcie Bogu, grajcie, grajcie Królowi naszemu, grajcie! Bóg bowiem jest Królem całej ziemi, śpiewajcie pieśń…” (Ps 47, 6-8)

Jeżeli dzisiaj zastanawiasz się nad swoimi życiowymi porażkami, odczuwasz lęk o przyszłość czy też zagubienie, pozwól mi skierować Twoją uwagę na słowa cytowanych powyżej psalmów. Nasz PAN jest groźny – On okazuje niezadowolenie w obliczu naszej niewdzięczności i zgorzknienia – nie mamy ku temu prawa mając na uwadze perspektywę naszego wiecznego zbawienia! Narzekać możemy w gruncie rzeczy jedynie na podstawie naszych grzechów i upadków, niewierności oraz duchowej tępoty. W trenach prorok Jeremiasz przekonuje nas, iż: „Na co może uskarżać się człowiek, póki żyje? Niech się uskarża na swoje grzechy.” (Jr 3, 39) Mamy przywilej, a wręcz obowiązek, by cieszyć się stale i głośno, publicznie, z powodu zwycięstw i wielkości naszego Boga, z Jego dzieł, które dzięki Jego łasce i dobroci stają się także i naszym życiowym udziałem.

Tak w skrócie wygląda wizytówka naszego chrześcijańskiego funkcjonowania. Z drugiej strony, psalmista Dawid zostawił nam następującą wskazówkę i takie pocieszenie: „Ufajcie mu w każdym czasie, o narody, wylewajcie przed nim wasze serca; Bóg jest naszą ucieczką. Sela.” (Ps 62, 8) Król Dawid wielokrotnie skarżył się Bogu w sposób oczywisty i szczery na swój los, prowadząc drobiazgowe dzienniki ze swojego życia. Oddawał w nich PANU swoje emocje, często te trudne (niezadowolenie, lęk, smutek rozpacz, rozczarowanie, wątpliwości, beznadzieję) i głęboko poruszony –  kontemplował charakter i wielkość Boga. Jedna zasadnicza cecha odróżniała go od ludzi niewierzących – w swojej niezaprzeczalnej otwartości i ekspresyjności nieodmiennie szukał i zwracał się nie do kogo innego ale do jedynego Boga i w Nim poszukiwał odpowiedzi i rozwiązań na nurtujące go problemy egzystencjalne, a także na swoje uciążliwe, nękające go stany emocjonalne.

Przy tym wszystkim powyższym ten pasterz, żołnierz, poeta i wreszcie król – nasz biblijny bohater Dawid, z którego rodowej linii wywodził się według ciała Chrystus PAN, zwykł nauczać nas i przypominać nam o naszym obowiązku dziękczynienia, ale też przecież podawał jego uzasadnienie i benefity w postaci łask i błogosławieństw: „Ofiaruj Bogu dziękczynienie i spełnij Najwyższemu śluby swoje! I wzywaj mnie w dniu niedoli, wybawię cię, a ty mnie uwielbisz!” (Ps 50, 14-15) „Kto ofiaruje dziękczynienie, czci mnie, a temu, kto nienagannie postępuje ukażę zbawienie Boże.” (Ps 50, 23) ”Gotowe jest serce moje, Boże, gotowe jest serce moje, będę śpiewał i grał. Zbudź się, chwało moja! Zbudź się, harfo i cytro, a ja obudzę jutrzenkę. Wysławiać cię będę, PANIE, wśród ludów, będę grał tobie wśród narodów, bo wielka jest łaska twoja, aż do niebios i aż do obłoków sięga wierność twoja. Wznieś się nad niebiosa, Boże, niech będzie nad całą ziemią chwała twoja!” (Ps 57, 8-12)

PAN Bóg obiecał błogosławieństwo i ponadnaturalny ratunek narodowi, który umie się właściwie radować życiem, docenia Boży świat i swoje w nim miejsce: „Błogosławiony lud, który umie się radować i chodzi w światłości oblicza twego, PANIE.” (Ps 89, 16)

Powracając do szczerości naszych myśli, emocji i tendencji przed Bogiem, widzimy ponadto Abrahama, Izaaka, Jakuba i Mojżesza, i ich głębokie rozmowy z ich PANEM, w których mieli odwagę pytać i błądzić. Drodzy przyjaciele, aby pytać, poszukiwać i błądzić i często, aby w ogóle iść do przodu i walczyć, nawet o siebie, potrzebujemy dużej odwagi, siły charakteru, determinacji oraz podejmowania ryzyka. Jakub – Izrael walczył z Bogiem o swoje życie i zwyciężył, chociaż okulał; Abraham podawał w wątpliwość zasadność Bożej decyzji odnoszącej się do kwestii zrównania z ziemią w ogniu trwającej w grzechu Sodomy i Gomory; Mojżesz wstawiał się do Boga za Izraelem i przekonywał Go, że ma rację, kiedy z litością i troską wielkiego lidera uzasadniał korzyści dla Boga, płynące z kontynuacji istnienia narodu żydowskiego. Ufał i wierzył, i miał odwagę zakwestionować Bożą wiarę i Jego zwątpienie oraz ból. Odważę się tu powiedzieć, iż on podtrzymał wiarę Boga w ludzi Izraela, tę trudną wiarę, z której nasz PAN chciał zrezygnować, poddać się, załamać się. Bóg był w tamtym czasie słaby i zrozpaczony, chwiejny i niepewny swego. To jeden człowiek, wsparty na innych silnym ramieniu, podtrzymał Boga w Jego dobrych planach dla Izraela i przyszłego Kościoła, z którym ten Izrael miał kiedyś, czyli dzisiaj, stanowić jedność w miłości i wzajemnym współczuciu oraz walce.

Cofnijmy się trochę do Księgi Wyjścia (zwłaszcza rozdziałów 32-34) i przypatrzmy się roli Mojżesza dla narodu izraelskiego po grzechu tego narodu, polegającym na wykonaniu złotego cielca. Mojżesz stał się wówczas pośrednikiem przymierza między Bogiem a człowiekiem. Wybłagał u Boga przebaczenie dla swojego narodu, odwołując się do Jego obietnic dla Abrahama, Izaaka i Jakuba, tym samym uratował lud przed porażką i śmiercią. Jego postawa jest odzwierciedleniem  wierności Bogu i troski o naród, mimo ich okrutnego względem Boga bałwochwalstwa. 

Konkretnie zatem wstawiennictwo Mojżesza nastąpiło w momencie, gdy Izrael złamał Boże przykazania i w konsekwencji Bóg chciał ich odsunąć od swoich planów. Mojżesz odwołał się wtedy do Bożego przymierza z patriarchami i był nawet gotowy na wymazanie swojego imienia z księgi, gdyby Bóg nie zechciał wybaczyć swojemu narodowi.

                 Naszą konkluzją może być pogląd, iż dla Boga cenne są wszystkie nasze emocje i one wszystkie spełniają pewne swoje specyficzne funkcje, przykładowo smutek otwiera nas przed przyjacielem, strach motywuje do działania i ataku, do walki; radość jest siłą do osiągnięć; spokój umożliwia nam pracę i organizację miejsca życia. Możemy się domyślić, iż Bóg te uczucia stara się i doradza nam zebrać, zorganizować i zapanować nad nimi, jak również daje nam do tego siłę i umiejętności. Doskonałym przykładem powyższego jest właśnie zachęta, a nawet zobowiązanie nas do okazywania radości i ekscytacji, zachwytu i wdzięczności przy pewnych okazjach, takich jak wspomniane w tym eseju żydowskie celebracje.

Sami dochodzimy, być może, do wniosku, że w codziennym życiu wypada nam podziękować za dobre rzeczy, jak również otwarcie i odważnie poskarżyć się na te trudne, przygnębiające i destrukcyjne. Każdy poranek jest dla mnie osobiście okazją i w pewnym sensie obowiązkiem wyrażenia Bogu wdzięczności i głębokiej radości za dar nowego dnia i nowej szansy na duchową walkę, okazanie bohaterstwa, poświęcenia i miłości – Bogu i ludziom. To, że istnieję i bytuję na planecie Ziemi nie jest niezamierzonym przypadkiem, błędem ewolucji, nie jestem mutacją, wynikiem okrutnego i ślepego procesu stwarzania, ale jestem tu, by poznawać mojego Wszechmocnego Stwórcę, kreować wydarzenia mojego życia, istnieć każdego dnia lepiej, pełniej, kreatywniej, i zarazem lepiej i pełniej angażować się w Boży plan dla Wszechświata, którego On – PAN – stworzył mnie częścią.

     Z radością wyznaję Wam w tym momencie, drodzy przyjaciele, moją wdzięczność dla mojego Boga i PANA oraz ogromną radość bytu tą krótką dziecięcą rymowanką:

Wielbię Boga za dar łaski

co przydaje życiu blaski

wielbię go za dar istnienia

nie być tu – to wiele zmienia

szare, szare, szare dni

umilają nocne sny

wielbię Boga za to życie

co przebiega znakomicie

nie żałuję, że bytuję

na tym miejscu, z tym, co czuję

przeogromną miłość Bożą

mam w sumieniu – źli się trwożą.

DODATKOWE SŁOWO NA DZISIAJ (28 STYCZNIA 2026)

JEŚLI NIE UWIERZYCIE, NA PEWNO SIĘ NIE OSTOICIE (UBG) (Iz 7, 9) IF YOU DO NOT STAND FIRM IN YOUR FAITH, YOU WILL NOT STAND AT ALL (NIV) NIV stwierdza wyraźnie, iż jeżeli nie będziemy stać silnie w wierze, nasza wiara nie przetrwa. Zostaliśmy powołani do życia i działania, tzn. do praktycznego eksponowania naszej wiary w bardzo trudnych czasach, ale także w bardzo interesujących, dającym nam szerokie pole do ekspansji Królestwa Bożego. Jesteśmy żywymi znakami od PANA dla ludzi, którzy żyją obok nas, jesteśmy świadkami PANA Jezusa Chrystusa.

I będę czekał na PANA, który ukrył swoje oblicze przed domem Jakuba, i będę go oczekiwać. Oto ja i dzieci, które PAN mi dał, jesteśmy znakami i cudami w Izraelu od PANA zastępów, który mieszka na górze Syjon. (Iz 8, 17-18) Nasz PAN Bóg dał nam ostateczny znak swojej łaski w Osobie i dziele swojego Syna, PANA Jezusa Chrystusa, On dał nam swoje ostateczne dobre słowo. Dzisiaj to my, będąc Jego światłem, świadczymy o tej łasce, będąc żywymi znakami, drogowskazami wskazującymi na to Słowo – na PANA Jezusa Chrystusa. Kiedy On żyje w nas, to każde nasze słowo, nasz gest, nasz czyn – są dla ludzi którzy idą z nami i żyją wśród nas – potwierdzeniem Bożego daru, są ustami i rękami Jezusa Chrystusa.

SKARB (28 STYCZNIA 2026)

SKARB

Laurze Annie Kowalczyk – mojej bratanicy

Jesteś moim przez sto pomnożonym skarbem

skradzionym z wysp odpocznienia

wrogiem moich łkających zwątpień

i skradających się okrzyków

co odeszły, bo były bez znaczenia

jesteś oddechem gorących źródeł

motorem zdarzeń zaklętych w jaskółki

stworzonych, by cieszyć mnie

kiedy siedzę pod dachem gwiazd i księżyca

i popijam z pełnej snów i wrażeń żywej ampułki

przychodzisz, by mnie lekko obudzić

rankiem spoconym od trudów miłości

od żaru słów potrzebnych mi jak mleko

rankiem ozdobionym fontanną immanentności

silną, pieniącą się do białości

widzę cię w lustrze i w twarzy człowieka

przepływasz po niebie tańcząc i grając

przybywasz konno zwycięska i czujna

gotowa by kochać, choć jestem kaleka

kocham cię i żyję w tobie

czy jest dobrze, lepiej czy gorzej

8 stycznia 2022

SŁOWO NA DZISIAJ (28 STYCZNIA 2026)

SŁOWO NA DZISIAJ (28 STYCZNIA 2026)

Kiedy go otworzyła, zobaczyła dziecko, a chłopiec płakał. Ulitowała się nad nim i powiedziała: To jedno z hebrajskich dzieci.

2:7

Wówczas jego siostra zapytała córkę faraona: Czy mam pójść i zawołać ci mamkę spośród hebrajskich kobiet, aby ci wykarmiła to dziecko?

2:8

Córka faraona odpowiedziała jej: Idź. Dziewczynka poszła więc i zawołała matkę tego dziecka.

2:9

Do niej powiedziała córka faraona: Weź to dziecko i wykarm mi je, a ja dam ci należną zapłatę. Kobieta wzięła więc dziecko i wykarmiła je.

2:10

A gdy dziecko podrosło, przyprowadziła je do córki faraona i stało się jej synem. I nadała mu imię Mojżesz, bo mówiła: Wyciągnęłam go z wody.

Wj 2, 6-10

MADROŚĆ I WIEDZA W NASZYCH CZASACH (27 STYCZNIA 2026)

MADROŚĆ I WIEDZA W NASZYCH CZASACH

„Mądrość i wiedza będą utwierdzeniem twych czasów, siłą i twoim obfitym zbawieniem, a bojaźń PANA to jego skarb.” (Iz 33, 6, UBG) „He will be the sure foundation for your times, a rich store of salvation and wisdom and knowledge; the fear of the Lord is the key to this treasure.” (NIV) „I będzie wiara za czasów twoich, bogactwa zbawienia, mądrość i umiejętność. Bojaźń PANA ta jest skarbem jego.” (Biblia Jakuba Wujka)

Zdobywanie wiedzy i rozumu odbywa się na zasadzie podjęcia decyzji i włożenia ogromnego wysiłku w zaznajomienie się, głębokie zrozumienie, inteligentne zapamiętanie, a wreszcie także wdrożenie w życie tego materiału, który słyszymy, czytamy, oglądamy. W Biblii jest powiązane z nietuzinkowymi obietnicami przyznania nam w konsekwencji zaszczytnej pozycji w Królestwie PANA Jezusa Chrystusa w niebie. Na ziemi – jest związane z wysoką ceną poświęcenia się i wyrzeczenia wielu przyjemności, zabawy i rozrywki.

Wsłuchajmy się we wskazówki i rady króla Salomona: „Przysłowia Salomona, syna Dawida, króla Izraela; Do poznania mądrości i karności, do zrozumienia słów roztropnych; Do zdobycia pouczenia w mądrości, w sprawiedliwości, w sądzie i w prawości; Do udzielenia prostym rozwagi, a młodemu – wiedzy i roztropności. Mądry posłucha i przybędzie mu wiedzy, a rozumny nabędzie rad; Aby rozumieć przysłowia i ich wykładnię, słowa mądrych i ich zagadki. Bojaźń PANA jest początkiem wiedzy, ale głupcy gardzą mądrością i karnością. Synu mój, słuchaj pouczenia swego ojca i nie odrzucaj nauki swojej matki.” (Prz 1, 1-8)

Brak wiedzy i mądrości, także tej zdobywanej w przebiegu naszej obowiązkowej edukacji w szkole, prowadzi nas na przysłowiowe manowce, ku porażce, ku odrzuceniu Boga, a wśród chrześcijan – do spłycenia wiary, która może tlić się nasze całe życie tylko jak delikatny knot świecy. PAN Bóg tłumaczy tę kwestię jasno i klarownie, przy czym ostrzega przed najwyższą karą śmierci za nieposłuszeństwo trwania w naszej tępocie i braku dyscypliny: „Mój lud ginie z braku poznania; a ponieważ ty odrzuciłeś poznanie, ja też ciebie odrzucę, abyś już nie był dla mnie kapłanem. Skoro zapomniałeś o prawie twego Boga, ja też zapomnę o twoich synach.” (Oz 4, 6) „My people are destroyed from lack of knowledge. 'Because you have rejected knowledge, I also reject you as my priests; because you have ignored the law of your God, I also will ignore your children.” (NIV)

PAN nasz Jezus Chrystus zatroszczył się na kartach Biblii o nasze pojęcie i zrozumienie walorów pozyskiwania mądrości i wiedzy, nauczał o zgłębianiu mądrości w celach przede wszystkim duchowych, w dążeniu do rozwoju naszej wiary oraz wreszcie – do pełnego zwycięstwa dotarcia do finału naszej ziemskiej wędrówki w Niebie: „Przeto będzie ci dana mądrość i wiedza; a dam ci także bogactwo i mienie, i sławę, jakich nie miał żaden z królów, którzy byli przed tobą, i mieć nie będą.” (II Krn 1, 12) „Prostacy dziedziczą głupotę, lecz roztropnych wieńczy wiedza.” (Prz 14, 18, BW) „Tym też jest wiedza i mądrość dla twojej duszy! Jeżeli ją znajdziesz, masz jeszcze przyszłość, a nadzieja twoja nie rozwieje się.” (Prz 24, 14, BW)

W sposób subtelny, a nawet zawoalowany, PAN nasz Jezus Chrystus w Nowym Przymierzu wzywa nas kilkakrotnie do uważnego słuchania Jego słów ze zrozumieniem i wdrażaniem ich w codzienną praktykę a także do zachowywania ich w sercu, to jest akumulowania wiedzy, którą On nam na ziemi wyłożył. PAN nasz mawiał: „Kto ma uszy, niechaj słucha” (m.in. w Ewangeliach Mateusza, Marka i Apokalipsie), przy czym naszemu Nauczycielowi i Dobremu Pasterzowi nie chodziło wyłącznie o fizyczne słyszenie, ale jak zgadujemy z Pisma, o zdobycie teoretycznej i praktycznej wiedzy o Królestwie Bożym, zasadach jego funkcjonowania, o poruszaniu się w nim, o naszej stałej misji jego rozszerzania. Jesteśmy powołani i zapraszani do uważnego wgłębiania się w przypowieści i nauki Jezusa, a nasz PAN obiecał nam, iż ci spośród nas, którzy aktywnie i mądrze słuchają, otrzymają więcej (błogosławieństw), podczas gdy ci nieuważni i tępi na Jego słowa stracą to, co mają.

Nasz Arcykapłan i najwyższy Apostoł wiary, Jezus Chrystus, zaznaczył ku naszej przestrodze jak czytamy: „A On, odpowiadając, rzekł: Wam dane jest znać tajemnice Królestwa Niebios, ale tamtym nie jest dane. Albowiem temu, kto ma, będzie dane i obfitować będzie; a temu kto nie ma, i to, co ma, będzie odjęte. Dlatego w podobieństwach do nich mówię, bo, patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. I spełnia się na nich proroctwo Izajasza, które powiada: Będziecie stale słuchać, a nie będziecie rozumieli; będziecie ustawicznie patrzeć, a nie ujrzycie. Albowiem otępiało serce tego ludu, uszy ich dotknęła głuchota, oczy swe przymrużyli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, i sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, a Ja żebym ich nie uleczył.” (Mt 13, 11-15, BW)

     Kohelet napisał proroczo w swoim czasookresie: „To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie: więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem” (Koh 1, 9) Istnieją dwie opcje zrozumienia tego przesłania – pierwszą z nich i najczęściej stosowaną jest pesymistyczna ocena przez kolektyw chrześcijan każdej kolejnej współczesnej im epoki, związane z tym ich postępujące oziębienie, a nawet letniość (obojętność) ich nastrojów wobec PANA Boga, a także Jego inteligentnego projektu dla ludzkości. Inna interpretacja przytoczonej przepowiedni jest optymistyczna i może opierać się na przywołaniu cudownej obecności Jezusa na ziemi oraz czynów kościoła nowotestamentowego i jego obfitej, żarliwej wiary. Zdarzały się nam w historii kościoła duchowe przebudzenia, i mimo sceptycznej wypowiedzi naszego Mistrza i Boga, PANA naszego Jezusa, a raczej jego pytania do nas, czy znajdzie wśród nas wiarę, kiedy przyjdzie powtórnie na nasz glob, to do nas należy decyzja i działanie w kierunku takiego kolejnego odrodzenia. Nawet, jeżeli tę przywoływaną wypowiedź Jezusa rozumiemy jako jego pesymistyczne proroctwo, to co usprawiedliwia naszą teraźniejszą oziębłość, brak codziennej ewangelizacji? Prorok Izajasz napisał prawdopodobnie dla każdej epoki w bytowaniu człowieka na ziemi te zachęcające i pełne światłości słowa oraz wskazówkę dla naszej wiary: „Mądrość i wiedza będą utwierdzeniem twych czasów, siłą i twoim obfitym zbawieniem, a bojaźń PANA to jego skarb.”  (Iz 33, 6, UBG)

I wśród nas, Ziemian i Ziemianek naszych czasów, PAN nasz chce zebrać wielkie żniwo, On posiada tutaj wśród nas swoje zabłąkane owce, które potrzebują Dobrego Pasterza. Czy wskażesz ludziom dzisiaj na Jezusa?

DODATKOWE SŁOWO NA DZISIAJ (27 STYCZNIA 2026)

„Swoją łaską prowadzisz lud, który wybawiłeś, Swoją mocą prowadzisz go do swego świętego mieszkania” (BT).

„In your unfailing love you will lead the people you have redeemed. In your strength you will guide them to your holy dwelling. (NIV)